Enterprise Investors, który został największym akcjonariuszem Zelmera, ma apetyt na większy pakiet niż 25 proc.
Cenę akcji Zelmera, największego w kraju producenta małego sprzętu AGD, ustalono na 13,20 zł. To górna granica widełek. To efekt ogromnego zainteresowania spółką.
Dużo nie dostaną
— Z danych z biur maklerskich wynika, że redukcja w transzy detalicznej przekroczy 96 proc. Nie spodziewaliśmy się tego — mówi Andrzej Libold, prezes Zelmera.
Drobni gracze otrzymają więc niewiele akcji, choć pula dla nich i tak została powiększona o 2,5 mln dodatkowych akcji. Na pocieszenie dostaną 2-proc. dyskonto, za akcje zapłacą więc tylko 12,90 zł. Po przesunięciach do indywidualnych inwestorów trafi 5,02 mln walorów (33 proc. kapitału), a do instytucji finansowych 7,9 mln szt. (52 proc.).
Emisja? Nieprędko
25 proc. akcji Zelmera z puli instytucjonalnej dostanie Polish Enterprise Fund V, należący do grupy funduszy Enterprise Investors.
— Fundusz zobowiązał się nie sprzedawać akcji przez 36 miesięcy, czyli dłużej niż musi. To dobry sygnał — uważa Andrzej Libold.
— Decyzja o inwestycji w Zelmerze to wynik naszych regularnych poszukiwań dobrze zarządzanych spółek, mających potencjał do dalszego wzrostu. Jesteśmy zainteresowani zwiększeniem naszego stanu posiadania, ale w tym celu musimy najpierw uzyskać zezwolenie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd — zapowiada Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors.
Zelmer nie robi nowej emisji akcji i na razie się na to nie zanosi.
— Spółka ma nadwyżki gotówki. Rozwój można też finansować długiem. Dopiero po wykorzystaniu tych źródeł zastanowimy się, czy i kiedy pozyskać dodatkowy kapitał na GPW — dodaje Jacek Siwicki.