Akcje Sokołowa na GPW są za drogie
Kurs akcji Sokołowa od początku roku wzrósł niemal 88 proc. Na początku stycznia walory spółki można było kupić po 2,37 zł za sztukę, a teraz ich cena wynosi 4,45 zł.
NIEKTÓRZY analitycy prognozowali wzrost ceny nawet do 6 zł. Jak nieoficjalnie wiadomo, jest to minimalna cena, po jakiej swoje udziały w Sokołowie jest skłonny odsprzedać BIG BG. Ostatnio na rynku krążą nawet pogłoski, że za każdy posiadany walor chce on nawet 7-8 zł. Zdaniem specjalistów, jest raczej mało prawdopodobne, żeby jakiś inwestor przystał na te żądania.
WCZORAJ za walory przedsiębiorstwa płacono na giełdzie po 4,45 zł. Przy takiej cenie wskaźnik EV/S (wartość rynkowa firmy do realizowanej przez nią sprzedaży) wynosi 0,725. Dla porównania wskaźnik ten dla Morlin, które uważane są za najlepszy zakład mięsny w Polsce, wyniósł 0,4 (licząc po cenie drugiego wezwania do sprzedaży akcji spółki ogłoszonego przez hiszpańskie Campofrio). Dla Animexu natomiast, przy cenie 10,80 zł — pierwsze wezwanie ogłoszone przez Smithfield Foods — kształtował się na poziomie 0,43. Oznacza to, że przy obecnym kursie giełdowym Sokołów jest o ponad 81 proc. droższy od Morlin i o 68 proc. od Animexu. Przy cenie 6 zł za walor, czyli minimalnej, po której walory Sokołowa chce sprzedać BIG BG, okazuje się, że wartość spółki jest ponad dwukrotnie większa zarówno od pierwszej, jak i drugiej z tych spółek.
JUŻ od dłuższego czasu Sokołów wyczekuje na pojawienie się inwestora branżowego. Podobno ma nim być szwedzki LRF, dzięki któremu w przyszłości może nastąpić połączenie Sokołowa i Farm-Foodu.
SOKOŁÓW, jak pokazują wyniki pierwszych pięciu miesięcy, ma kłopoty nie tylko z utrzymaniem przychodów ze sprzedaży na poziomie z 1998 roku, ale też z wykazaniem jakiegokolwiek zysku. W okresie styczeń-maj 1999 roku spółka straciła na działalności operacyjnej blisko 2,6 mln zł, a strata netto wyniosła prawie 2,4 mln zł, przy sprzedaży na poziomie około 115 mln zł. Jest to prawie 8 proc. mniej niż w roku ubiegłym. Obecnie wykorzystanie mocy produkcyjnych w przedsiębiorstwach tego sektora wynosi 50-60 proc. Zatem jakiekolwiek fuzje muszą być głęboko przemyślane.
RÓWNIEŻ Farm-Food nie może się pochwalić ostatnimi rezultatami w zakresie własnej produkcji. Spółka po pierwszych pięciu miesiącach 1999 roku zanotowała o 30 proc. niższą sprzedaż w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jednak w przypadku Farm-Foodu lepiej sprawa wygląda jeśli chodzi o generowanie zysków z działalności operacyjnej. W prawdzie uzyskane 3,4 mln zł jest wynikiem gorszym o prawie 60 proc. niż w ubiegłym roku, ale zdecydowanie lepszym od Sokołowa.
WYNIK tego ostatniego może jednak ulec znacznej poprawie po sprzedaży 4,4 mln akcji BIG BG (ok. 1 proc. kapitału akcyjnego), które ten ma w swoim portfelu. Licząc po obecnym kursie, zysk kapitałowy, jaki Sokołów mógłby osiągnąć na tej transakcji wyniósłby około 17 mln zł, ponieważ papiery te zostały zaksięgowane średnio po 5 zł za sztukę. Spółka posiada także własne papiery, które mają zostać sprzedane w najbliższym czasie. Znajdują się one na rachunku Sokołów-Inwest, który jest w 100-proc. zależny od Sokołowa. Wartość księgowa tych papierów wynosi 2 zł za sztukę.