Polak przejmuje zespół F1. Marcin Budkowski szefem Cadillaca

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2026-08-12 18:27

Marcin Budkowski został szefem Cadillac Formula 1 Team. Polski inżynier przejmuje jeden z najważniejszych nowych projektów w światowym motorsporcie, za którym stoją General Motors i TWG Motorsports. Zmiana następuje zaledwie pięć miesięcy po debiucie zespołu w Formule 1.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Marcin Budkowski przejmuje Cadillac Formula 1 Team zaledwie kilka miesięcy po jego debiucie,
  • jak duża jest skala inwestycji General Motors w projekt F1 i z jakim budżetem musi dziś pracować zespół,
  • kiedy Cadillac chce zostać pełnoprawnym zespołem fabrycznym z własnym silnikiem.
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Marcin Budkowski zastąpi Graeme’a Lowdona, który odpowiadał za przygotowanie Cadillac Formula 1 Team do wejścia do mistrzostw.

Najmłodszy team w F1

Formalną zgodę na dołączenie do F1 zespół otrzymał 7 marca 2025 r., a dokładnie rok później wystartował w Grand Prix Australii jako 11 ekipa w stawce. Był to pierwszy całkowicie nowy zespół w Formule 1 od debiutu Haasa w 2016 r.

Skala przedsięwzięcia była ogromna. General Motors podaje, że od projektu do ustawienia dwóch samochodów na starcie pierwszego wyścigu minęło 366 dni. Według „The Wall Street Journal” budowa zespołu od podstaw pochłonęła już ponad 1 mld USD.

Za kierownicami samochodów siedzą Valtteri Bottas i Sergio Perez. Cadillac od początku postawił na doświadczenie: gdy podpisywano kontrakty, obaj mieli łącznie 527 startów w Grand Prix i 16 zwycięstw.

Na razie nie przełożyło się to jednak na punkty. Po 11 wyścigach Cadillac zajmuje ostatnie, 11. miejsce w klasyfikacji konstruktorów z zerowym dorobkiem, a najlepszym wynikiem zespołu pozostaje 13. miejsce.

Od budowania zespołu do walki o wyniki

Nominacja Marcina Budkowskiego ma dlatego wymiar nie tylko sportowy, ale także biznesowy. Współczesna Formuła 1 działa w ramach limitu kosztów. W sezonie 2026 wynosi on 215 mln USD. Oznacza to, że najbogatsze ekipy nie mogą po prostu rozwiązywać problemów technicznych kolejnymi setkami milionów dolarów. Równie ważne staje się to, jak efektywnie organizacja wykorzystuje ludzi, pieniądze i czas.

I właśnie na ten element Marcin Budkowski zwrócił uwagę po nominacji. Jako jeden z podstawowych celów wskazał maksymalizację tempa rozwoju samochodu w ramach limitu kosztów oraz takie zorganizowanie przepływu informacji, by decyzje techniczne były podejmowane szybciej. Pierwszym weekendem wyścigowym Cadillaca pod jego kierownictwem będzie Grand Prix Holandii w Zandvoort w dniach 21–23 sierpnia.

Nowy szef zespołu ma doświadczenie właśnie na styku technologii i zarządzania. Pracował wcześniej m.in. w Ferrari i McLarenie, później w FIA, gdzie zajmował się regulacjami technicznymi, a następnie trafił do Renault i Alpine. Już we francuskim zespole należał do ścisłego kierownictwa. Teraz po raz pierwszy obejmuje formalnie stanowisko Team Principal.

Cadillac ma większy plan

Dla General Motors obecność Cadillaca w Formule 1 nie jest wyłącznie kosztowną formą sponsoringu. Koncern traktuje projekt jako globalną platformę technologiczną i marketingową, która ma wzmacniać wizerunek Cadillaca poza Stanami Zjednoczonymi. Na razie zespół korzysta z jednostek napędowych i skrzyń biegów Ferrari. To rozwiązanie przejściowe. 23 kwietnia 2025 r. FIA zatwierdziła GM Performance Power Units jako producenta jednostek napędowych Formuły 1 od 2029 r. Wtedy Cadillac ma zrobić kolejny krok i stać się pełnoprawnym zespołem fabrycznym z własnym napędem.

Teraz trzeba uzasadnić inwestycję

Dla Cadillaca wejście do mistrzostw daje możliwość budowania globalnej marki i pokazania kompetencji technologicznych General Motors. Ale największą wartość marketingową daje zespół, który jest widoczny nie tylko dzięki nazwie, lecz także wynikom. Dlatego wraz z nominacją Marcina Budkowskiego zmienia się sposób oceny całego przedsięwzięcia. Graeme Lowdon mógł być rozliczany przede wszystkim z tego, czy Cadillac w ogóle zdąży zbudować samochód i pojawi się na starcie. Po 11 wyścigach i przy inwestycji liczonej już w ponad miliardzie dolarów poprzeczka jest ustawiona wyżej. Nowy szef będzie rozliczany z tempa rozwoju, punktów i efektywności wykorzystania 215 mln USD mieszczących się w regulowanym budżecie.