PARYŻ (Reuters) - W poniedziałek akcje Vivendi Universal spadły o 23 procent do najniższego poziomu od blisko dziesięciu lat. Mimo rozpoczętej przez koncern sprzedaży działu użyteczności publicznej inwestorzy nadal niepokoją się, że medialny gigant nie poradzi sobie z ogromnym zadłużeniem.
Tylko w poniedziałek wartość rynkowa francuskiego koncernu spadła o sześć miliardów euro, a od początku roku zmniejszyła się o 45 miliardów euro - co stanowi równowartość trzech procent PKB Francji.
Aby odzyskać zaufanie akcjonariuszy i powstrzymać spadek akcji prezes Jean-Marie Messier zdecydował się oddać kontrolę nad działem użyteczności publicznej - Vivendi Environnement.
W poniedziałek koncern wystawił na sprzedaż 15,6 procent akcji działu użyteczności publicznej, za który chce pozyskać 1,7 miliarda euro na redukcję zadłużenia.
Obniżenie udziałów do poniżej 50 z obecnych 63 procent zwolniłoby Vivendi z konieczności konsolidowania 16 miliardów euro długu spółki użyteczności publicznej. W ten sposób zadłużenie koncernu zmniejszyłoby się do około 17 miliardów euro.
Maklerzy uważają, że poniedziałkowa przecena akcji to sygnał, że sprzedaż pakietu akcji Environnement nie przebiega zgodnie z planem.
"Wielu inwestorów instytucjonalnych trzyma się z daleka od tej oferty" - powiedział jeden z londyńskich maklerów.
Ciosem dla Vivendi stała się też poniedziałkowa zapowiedź British Telecommunications, że nie jest ona na razie gotowa sprzedać Vivendi 26 procent akcji francuskiego operatora telekomunikacyjnego Cegetel.
Dzięki tej transakcji francuski koncern zyskałby kontrolę nad dynamicznie rozwijającym się telekomem, a także środki na spłatę ogromnego zadłużenia.
Jakby tego było mało dziennik Financial Times napisał, że Rupert Murdoch, prezes News Corp może wycofać się z transakcji kupna od Vivendi włoskiej telewizji satelitarnej Telepiu. Dzięki niej francuski koncern miał obniżyć swoje zadłużenie o 1,2 miliarda euro.
Fatalne notowania drugiej co do wielkości grupy medialnej mogą, zdaniem analityków ostatecznie pogrążyć prezesa Jean-Marie Messiera, który we wtorek spotyka się z radą nadzorczą.
To właśnie Messier przekształcił liczącą 150 lat spółkę użyteczności publicznej, znaną wcześniej jako Generale des Eaux w drugi co do wielkości koncern medialny na świecie.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))