Akcje w atrakcyjnej cenie

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-01-28 14:32

W tym roku powinniśmy znaleźć dno bessy i powoli wychodzić z dołka – uważa Ewa Radkowska, zarządzająca ING OFE.

 Za giełdowymi graczami i klientami funduszy najgorszy rok w historii. Ten będzie lepszy – przekonują eksperci z ING OFE.

- Trudno sobie wyobrazić w tym roku spadki porównywalne z ubiegłorocznymi. Wydaje się, że OFE zakończą ten rok na plusie – mówi Ewa Radkowska, zarządzająca ING OFE.

Zdaniem zarządzających drugim pod względem wielkości funduszem w Polsce nadszedł czas, by długoterminowi inwestorzy zaczęli kupować akcje.

- Wycena akcji do obligacji pokazuje, że w tej chwili inwestorzy płacą najwyższą w historii premię za bezpieczeństwo. To oznacza dużo mniejsze ryzyko inwestowania w akcje niż 2-3 lata temu. Do inwestowania w akcje skłaniają również wskaźniki: cena do zysku i cena do wartości księgowej, które są na poziomach zbliżonych do tych 1997-98 roku. Akcje są wyceniane ewidentnie atrakcyjnie – mówi Ewa Radkowska.

Jej zdaniem największym zagrożeniem jest spadek zysków, a nawet straty firm w niektórych kwartałach.

- 2009 r. będzie rokiem walki dwóch sił: atrakcyjnych wycen i niepewności co do zysków spółek. W tym roku powinniśmy znaleźć dno bessy i powoli wychodzić z dołka. Rynek rośnie zanim pojawią się twarde dane o poprawie w gospodarce – mówi Ewa Radkowska.

Oprócz niskich wycen zarządzający widzą też inne dobre strony kryzysu.

- Recesja pozwala na wybór najlepszych spółek. Trzeba obserwować reakcje firm, to jak szybko i dobrze reagują na pogorszenie sytuacji. Kryzys przetrwają tylko dobre firmy – dodaje Szymon Ożóg, zarządzający portfelem akcji ING OFE.

 O tym, jak znaleźć spółkę, która dobrze zniesienie spowolnienie w gospodarce i jaką strategię na 2009 r. przyjął ING OFE czytaj w jutrzejszym Pulsie Biznesu.