Miller uważa, że wzrost gospodarczy USA będzie znacznie większy w tym roku niż się zakłada. Jego zdaniem, może wynieść nawet 8 proc. To spowoduje wzrost notowań akcji.
- Zanotowany w USA spadek produkcji przemysłowej znacznie przekroczył rzeczywisty spadek popytu, różnica została uzupełniona z zapasów – twierdzi Miller w piątkowym The Financial Times. – Oczekuję gwałtownego uzupełniania zapasów amerykańskich spółek, co przełoży się na znaczny wzrost gospodarczy w kolejnych kilku kwartałach – dodał.
Według Millera, akcje są „ekstremalnie” niedowartościowane w porównaniu z obligacjami. Jego zdaniem, fakt, iż rynki akcji zakończyły właśnie najgorszą dekadę w historii dobrze im wróży.
- Zawsze, kiedy akcje kończyły słabo dekadę przez kolejne 10 lat notowały wzrost wyższy od średniego i wypadały lepiej od obligacji – argumentuje Miller.
W 2009 roku S&P500 zyskał 24 proc.
MD, moneynews.com