Jeden z akcjonariuszy Elektrimu złożył w sądzie wniosek o zakazanie BRE Bankowi, Zbigniewowi Jakubasowi i Ryszardowi Oparze wykonywanie prawa głosu z akcji powyżej 10 proc. kapitału, poinformował PAP. Inwestor zarzuca im działanie w porozumieniu, co jest naruszeniem prawa o publicznym obrocie.
Wspomnianym akcjonariuszem Elektrimu jest Paweł Witaszek. Zarejestrował on na kwietniowe NWZA spółki 12,6 tys. jej akcji. We wniosku o działanie w porozumieniu wymienia BRE Bank, Pierwszy Polski Fundusz Rozwoju BRE, Drugi Polski Fundusz Rozwoju BRE, Ryszarda Oparę, Zbigniewa Jakubasa i Multico. W pozwie napisał, że BRE Bank wraz z wymienionymi wyżej podmiotami działają na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy Elektrimu.
- Doprowadzili oni bowiem, wykorzystując informacje poufne otrzymane od spółki Elektrim, do spektakularnego zmniejszenia wartości akcji spółki, do poziomu najniższego w historii ich notowań – głosi pozew złożony w sądzie przez Witaszka.
Twierdzi on, że obniżenie kursu akcji spółki przez oskarżane przez niego osoby i instytucje miało umożliwić im osiągnięcie przewagi, a zarazem kontroli nad kwietniowym WZA Elektrimu.
- Uważam, że trzeba walczyć, niezależnie od tego, czy są szanse na szybkie rozstrzygnięcie sprawy, gdyż BRE Bank, i inne podmioty, w sposób ewidentny działają niezgodnie z prawem - powiedział w rozmowie z PAP Witaszek.
Podkreślił jednocześnie, że nie widzi dużych szans na rozpatrzenie złożonego przez niego wniosku przez sąd jeszcze przed terminem zgromadzenia.
- W sytuacji, gdyby walne zostało przełożone, nawet późniejsze rozstrzygnięcie sądu będzie ważne dla ograniczenia działań BRE – powiedział PAP Witaszek.
MD, PAP