Akcjonariusz ma gest, a kurs rośnie

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-09-21 00:00

Największy udziałowiec chce znacząco dokapitalizować odzieżową spółkę. Problem w tym, że na razie nie wiadomo, po co.

Zarządy giełdowych spółek mogą pozazdrościć Próchnikowi. Za kilka miesięcy spółka powinna otrzymać prezent od akcjonariuszy — wpływy z emisji akcji.

— Pani Elżbieta Sloblom (12 proc. akcji, które na ostatnim zgromadzeniu dały 70 proc. głosów — przyp. red.), nasz główny akcjonariusz, złożyła wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia i przegłosowania uchwały dotyczącej podwyższenia kapitału — mówi Michał Habit, dyrektor ds. PR Próchnika.

Cel jeszcze nieznany

Spółka wyemituje nie mniej niż 4,5 mln i nie więcej niż 45,4 mln akcji z prawem poboru dla dotychczasowych udziałowców. Obecnie jej kapitał dzieli się na 45,4 mln walorów wartości nominalnej 50 groszy.

— Cieszymy się z tej inicjatywy, choć jeszcze nie znamy odpowiedzi na pytanie, jaki pomysł ma akcjonariusz na wykorzystanie tych pieniędzy — dodaje Michał Habit.

Jeżeli akcje będą sprzedawane po wartości nominalnej, do spółki może wpłynąć od 2,27 do 22,7 mln zł.

Wzrost imponujący... ale

Walne zwołano na 24 października. Inwestorzy giełdowi dobrze przyjęli plany głównego akcjonariusza Próchnika. Akcje spółki rosły wczoraj o ponad 3 proc. — do 0,66 zł. Popyt mogą jednak stymulować także inne wydarzenia.

— Podtrzymuję opinię, że w tym roku przychody Próchnika wzrosną o 100 proc. w stosunku do 2004 r. W przyszłym roku także planujemy podwoić sprzedaż — mówi Michał Habit.

Procentowo wzrost imponujący, kwotowo nie wygląda jednak już tak rewelacyjnie. Jeśli zapowiedzi spółki się spełnią, to w tym roku Próchnik powinien wypracować niespełna 10 mln zł sprzedaży (po dwóch kwartałach przychody sięgają 2,6 mln zł, co zapowiada dobry wynik na koniec roku). Trzeba jednak pamiętać, że jeszcze w 2000 r. sprzedaż przekraczała 30 mln zł.

— Rozbudowujemy sieć sprzedaży detalicznej. W tym roku będziemy mieli 5 sklepów własnych i od 5 do 10 franczyzowych. Dodatkowe dokapitalizowanie może pomóc nam w budowie sieci na Ukrainie i w Rosji — mówi Michał Habit.

Kilka miesięcy temu spółka sprzedała akcje za 15 mln zł, dzięki czemu uzyskała pieniądze na spłatę długów i bieżącą działalność.