Zarząd odzieżowej spółki planuje nieco zweryfikować profil działalności. Liczy na wsparcie właścicieli na najbliższym walnym.
Już za tydzień na walnym zgromadzeniu akcjonariusze odzieżowej Mewy będą decydować o zmianie przeznaczenia pieniędzy pozyskanych z poprzedniej oferty oraz o emisji dla właścicieli notowanej na New Connect spółki z rynku usług finansowych Grupy Pactor — Potempa Inkasso (GPPI). W połowie września zarząd Mewy podpisał list intencyjny z akcjonariuszami GPPI w sprawie przejęcia przez Mewę większościowego pakietu akcji tej firmy w zamian za emisję aportową.
— Jeśli uchwały zostaną przegłosowane, w połowie grudnia obejmiemy 64 proc. akcji GPPI, co da nam 78 proc. głosów na walnym spółki. W zamian zaoferujemy 8 proc. naszych papierów do końca tego roku i kolejne 4 proc. za około pół roku —mówi Józef Kiszka, prezes Mewy.
Zarząd Mewy jest spokojny o przebieg walnego, bo rozmawiał z akcjonariuszami i żaden nie wyraził negatywnej opinii o planach. Jeśli wszystko pójdzie po myśli prezesa, Mewa pożyczy GPPI na dalszy rozwój do 9 mln zł, czyli połowę tego, co jej zostało z poprzedniej emisji. Pieniądze miały pójść na przejęcia innych podmiotów z branży. Zarząd jeszcze nie wie, na co przeznaczy resztę oszczędności, zaznacza jednak, że ze względu na sytuację na rynkach finansowych będzie dokładnie analizować wszystkie wydatki. Mewa bierze pod uwagę przekształcenie grupy w holding finansowy, w którym będzie właścicielem podmiotów prowadzących działalność operacyjną w różnych obszarach biznesowych.