Reuters: W czwartek rozpoczęło się nadzwyczajne walne zgromadzenie PKN Orlen. Akcjonariusze mają się na nim zająć zmianami w radzie nadzorczej oraz zmianami w statucie.
Obecne zapisy statutowe Orlenu są korzystne dla największego akcjonariusza - skarbu państwa, który posiada około 28 procent akcji płockiego koncernu. Statut daje mu prawo "złotej akcji" przy istotnych decyzjach związanych z przyszłością PKN. Inni akcjonariusze, oprócz skarbu państwa oraz banku depozytariusza dysponującego kwitami depozytowymi PKN, nie mieli prawa wykonywania głosów ze swoich akcji powyżej 10 procent. Akcjonariusze mają zdecydować dziś, czy poprzeć propozycje zarządu, który 10-procentowy próg chce podwyższyć do 20 procent. Limit nadal nie będzie dotyczył skarbu państwa, odpowiadającej za przekształcenia w sektorze paliwowym Nafty Polskiej oraz banku depozytariusza.
Walne zająć ma się też zmianami w radzie nadzorczej zdominowanej przez skarb państwa. Analitycy sądzą, że rozłam w koalicji rządowej SLD-UP będzie miał duży wpływ na zmianę układu sił w radzie Orlenu. Poza skarbem państwa największym akcjonariuszem w Orlenie są spółki związane z biznesmenem Janem Kulczykiem oraz krajowi i zagraniczni inwestorzy finansowi. Część analityków uważa jednak, że akcjonariusze mogą w czwartek nie dojść do porozumienia i walne zostanie przerwane. Przerwa oznaczałaby, że strategiczne decyzje mogą zostać przesunięte w czasie. Analitycy mówią tu głównie o ewentualnym przejęciu czeskiej grupy paliwowej Unipetrol oraz ustaleniach dotyczących fuzji z węgierskim MOL. Obie decyzje muszą uzyskać akceptację rady nadzorczej.
Niedawno kandydat na nowego premiera - Marek Belka - wezwał Ministerstwo Skarbu Państwa, by nie podejmowało raptownych decyzji w sprawie fuzji PKN z MOL.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; RM: [email protected]))