31 marca rada nadzorcza Pozmeatu, giełdowej spółki branży mięsnej, ma zdecydować o terminie przetargu na sprzedaż gruntu przy ulicy Wilkońskich w Poznaniu. Sprawa jest przedmiotem ostrego sporu między akcjonariuszami spółki.
Narasta konflikt między akcjonariuszami Pozmeatu skupionymi wokół BRE Banku i rodziny Nowaczyków. Jego przedmiotem jest 1,5- -ha parcela przy ul. Wilkońskich w Poznaniu, należąca do Duo Center, spółki zależnej Pozmeatu.
W sierpniu 2002 r. spółka ta zawarła z Michałem Stachurskim, członkiem RN Pozmeatu, umowę przedwstępną na sprzedaż prawa użytkowania wieczystego gruntu z położonymi na nim budynkami za 3,5 mln zł. Michał Stachurski zapłacił 1,5 mln zł zaliczki.
Transakcji sprzeciwiają się mniejszościowi akcjonariusze Pozmeatu, skupieni wokół rodziny Nowaczyków. Według nich, cenę nieruchomości zaniżono o co najmniej 1,5 mln zł. Umowa jest nieskuteczna również z tego powodu, że zawiera klauzulę, w której spółka Duo Center zobowiązała się zapłacić Michałowi Stachurskiemu 1 mln zł kary, jeśli do 20 października 2002 r. nie uzyska w sądzie prawomocnych wpisów. Sąd dokonał tego 18 grudnia 2002 r. W tym samym dniu Jacek Kinowski, prezes Duo Center i wiceprezes Pozmeatu, uznał wierzytelność Michała Stachurskiego oraz w związku z niemożnością spłaty zaliczki ustanowił na gruncie hipotekę wartości 2,5 mln zł na jego rzecz.
Według Emilii Nowaczyk, członka RN Pozmeatu, działanie zarządu spółki zmierza wyłącznie do zaspokojenia interesów większościowych akcjonariuszy (BRE Bank i sprzymierzeni z nim akcjonariusze prywatni Michał Stachurski i Janusz Paul) kosztem pozostałych akcjonariuszy.
— Strategia polega na zaspokojeniu większościowych akcjonariuszy co bardziej smakowitymi kąskami majątku spółki — twierdzi Emilia Nowaczyk.
Według niej, za grunt przy Wilkońskich francuska sieć Carrefour gotowa była zapłacić 5 mln zł.
Problem parceli przy ul. Wilkońskich będzie przedmiotem posiedzenia RN Pozmeatu 31 marca.
— Zrobimy wszystko, aby przetarg na sprzedaż tej nieruchomości był jawny i zabezpieczał interes spółki, tymbardziej że pojawił się nowy atrakcyjny oferent, firma Mini-Mal — zapewnia mecenas Nowaczyk.
Bardzo sceptycznie do argumentów Emilii Nowaczyk odnosi się Jacek Kinowski (mniejszościowi akcjonariusze skierowali przeciwko niemu doniesienie do prokuratury o działaniu na szkodę spółki). W jego opinii, taktyka przyjęta przez akcjonariuszy, skupionych wokół rodziny Nowaczyków, ma na celu sabotowanie poczynań obecnego zarządu firmy, a nie ochronę jej interesów.
— Prawda jest taka, że pieniądze oferowane przez Pana Stachurskiego za grunt przy Wilkońskich są jedynymi realnymi pieniędzmi, jakie mogą wpłynąć do kasy Pozmeatu. Nie wierzę w żadne wspaniałe oferty Carrefoura, Mini-Mala czy innych firm— twierdzi Jacek Kinowski.
Według niego, Pozmeat potrzebuje gotówki, tymczasem mniejszościowi akcjonariusze powodują, że spółka nie może pozbyć się kosztochłonnych składników majątku.