Aktywa bezpiecznego SEB2 topnieją w oczach

Anna Borys
opublikowano: 2008-11-06 15:32

W miesiąc fundusz SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych zmniejszył się o połowę. Towarzystwo znów uspokaja klientów. A wszystko przez feralne, rosyjskie inwestycje.

Fundusze SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych, który zainwestował w obligacje związane z rynkiem rosyjskim, chudnie w oczach. W październiku klienci stracili cierpliwość. Według Analiz Online wycofali z niego 50 mln zł. Tym samym aktywa tego produktu na koniec października wyniosły zaledwie 97 mln zł. A jeszcze na początku września portfel tego „bezpiecznego” funduszu miał wartość 212 mln zł.
- Niecałe 30 proc. odpływów z naszego towarzystwa w październiku przypadła na SEB2 – potwierdza Antonii Leonik, prezes SEB TFI.
Były to najwyższe umorzenia w SEB2 od listopada 2006 r. Wtedy jednak klienci nie umarzali jednostek z powodu słabych wyników. Przenosili oszczędności na giełdę.

Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Właściciele jednostek bezpiecznego SEB2 od 5 września stracili już 31,95 proc. Wszystko przez ekspozycję portfela na rynek rosyjski. Z danych na koniec czerwca blisko 30 proc aktywów SEB2 było narażone na ryzyko rynku rosyjskiego. Wszystko zgodnie z prawem. Według prospektu fundusz może wprawdzie lokować pieniądze w papiery spółek o wysokiej wiarygodności kredytowej notowanych w krajach OECD. Papiery, które trafiły do portfela SEB2 to głównie „wehikuły finansowe” notowane w krajach OEDC, jednak należące do grup kapitałowych rosyjskich koncernów.
Towarzystwo uspakaja.
„Sytuacja finansowa emitentów nie budzi wątpliwości, co do możliwości obsługi zadłużenia i jego całkowitej spłaty w dniu zapadalności posiadanych przez nas obligacji. Dotyczy to w szczególności papierów z ekspozycją na rynek rosyjski.” – czytamy w oświadczeniu departamentu inwestycji SEB TFI z 4 listopada.

Warto zauważyć, że papiery z portfela SEB2 narażone na ryzyko rynku rosyjskiego są nadal mało płynne, a rozczarowani klienci wciąż umarzają jednostki. Na 30 czerwca 2008r. w portfelu SEB2 było zaledwie 15,3 proc. obligacji skarbowych, a 71,88 proc. korporacyjnych. Aktywa wynosiły 211 mln zł. To oznacza, że papierów skarbowych fundusz miał około 32 mln zł, a korporacyjnych 152 mln zł, w tym 63 mln z ryzykiem rosyjskim. Po fali umorzeń aktywa wynoszą 97 mln zł. Jeśli założymy, że od czerwca zarządzający funduszem nie pozbywał się obligacji powiązanych z rynkiem rosyjskim to oznacza, że teraz oszczędności klientów SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych w 60 proc. są narażone na ryzyko rynku rosyjskiego. To przypomina bardziej fundusz akcji działający na parkiecie w Moskwie.

Towarzystwo uspakaja jednak, że klient nie ma straty dopóki nie sprzeda jednostek.
- Nasi klienci spokojnie podchodzą do problemu. Dziś rozmawiałem z jednym z dużych klientów. On zainwestował w SEB2 i zostaje w tym funduszu. Jest przekonany, że produkt odrobi straty. Nie decyduje się na umorzenie jednostek, tym samym nie przeobraża papierowej straty w stratę realną – wyjaśnia Antoni Leonik.
W najbliższych miesiącach klienci funduszu mogą spodziewać się poprawy. Tak przynajmniej zapewnia SEB.
„Posiadane przez SEB2 obligacje będą podlegać stopniowemu wykupowi, począwszy od przyszłego roku. Tym samym nawet w sytuacji długotrwałego braku poprawy płynności na globalnym rynku finansowym, wartość obligacji posiadanych przez fundusz będzie rosła w kierunku wartości nominalnej wraz ze zbliżaniem się ich terminu zapadalności„ – czytamy w komunikacie SEB TFI.
Prezes idzie o krok dalej.
- Oczekujemy, że fundusz w najbliższych miesiącach odrobi straty. Może to być także dobra inwestycja dla tych, którzy kupią SEB2 dziś – zapewnia Antonii Leonik.