Al Golin, światowy guru public relations, był gościem specjalnym warszawskiego PR Forum.
Podczas czwartkowego spotkania Al Golin mówił głównie o dwóch sprawach: globalnych trendach w komunikacji i zasadach budowania długofalowej strategii firmy w tym zakresie. Nie zabrakło też odniesień do obecnej sytuacji w gospodarce. Ekspert zza oceanu nie ma wątpliwości, jaką strategię informacyjną należy przyjąć w obliczu dekoniunktury. Według niego, każdy pracownik ma prawo znać sytuację finansową swego przedsiębiorstwa. A jednocześnie specjalista przestrzega pracodawców przed nadmierną reakcją na kryzys, bo to może wywołać panikę.
— O problemach trzeba mówić prosto i szczerze. Lepsza jest konsekwentna polityka otwartości niż ubieranie trudnej prawdy w piękne słowa — twierdzi Amerykanin.
Jego zdaniem, nie ma nic wstydliwego w tym, że ratujemy firmę poprzez cięcie kosztów. Jak podkreśla, redukcje niekoniecznie są oznaką, że coś z naszym biznesem dzieje się nie tak.
— Uczciwość i prostolinijność pozwolą przetrwać ciężkie chwile, za to fałszywą dumę możemy przypłacić bankructwem — ostrzega guru PR.
Al Golin wygłosił również wykład dla studentów Szkoły Głównej Handlowej. Jego tematem były kluczowe zmiany w światowym public relations w minionym półwieczu.
— Mimo wieku nie myślę jeszcze o emeryturze. Praca w PR pozwala zachować młodość. Chcę przekazać coś ze swego 50-letniego doświadczenia następnym pokoleniom profesjonalistów — mówi gość ze Stanów Zjednoczonych.
Podróż do Polski miała dla Golina także wymiar sentymentalny. Jego ojciec urodził się w Suwałkach i w wieku 15 lat wyjechał do USA.
— Forum PR było okazją, by dowiedzieć się czegoś więcej o kraju, w którym są moje korzenie — cieszy się doradca.
Golin to jeden ze stu najbardziej wpływowych ludzi PR XX wieku (według "PR Week"). Był konsultantem Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych. Wykłada w Szkole Komunikacji na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Do Warszawy przyjechał na zaproszenie agencji Ciszewski Public Relations i Związku Firm Public Relations.