Alchemia i Skotan biją nowe technologie

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 20-03-2006, 00:00

Mody to zjawisko widoczne na wszystkich rynkach kapitałowych. Popyt na akcje wiąże się na ogół z popularnością określonych branż. Drobni gracze często jednak inwestują nie tylko ze względu na fundamentalną wartość papierów lub sygnały z analizy technicznej. Ważną przesłanką pozostaje też osoba głównego akcjonariusza. Jeśli budzi zaufanie i ma za sobą pasmo giełdowych sukcesów, może być dla rynku większym magnesem niż wyniki finansowe.

Najlepszy przykład to osoby Ryszarda Krauzego i Romana Karkosika. Ich spółki — takie jak Boryszew, Alchemia, Bioton — to ostatnio ulubieńcy inwestorów. Dlatego stworzyliśmy indeksy PB-Krauze i PB-Karkosik, podsumowujące dokonania czternastu spółek publicznych.

Od początku 2005 r. na Alchemii, uwzględniając korzyści z nowej emisji, można było zyskać ponad 600 proc. Ale to nic w porównaniu ze Skotanem, w którego każdy zainwestowany złoty przyniósł już 33 zł. Emocje wokół obu spółek są tak wielkie, że trudno odpowiedzieć, czy ich akcjonariuszy czekają wzrosty czy zimny prysznic.

Przy takich rezultatach nawet 500- -procentowy wzrost kursu Biotonu rok po pierwszej emisji publicznej nie robi wstrząsającego wrażenia. Biotechnologiczna spółka, zgodnie z zapowiedzią biznesmena, stała się oczkiem w głowie Ryszarda Krauzego. Bioton błyskawicznie wyprzedził Prokom pod względem kapitalizacji. W tym roku jednak dużo większe zyski przyniosła inwestycja w budowlany Polnord, którego wpływ na indeks PB-Krauze — z racji wielkości spółki — jest niewielki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu