Alcro nie zmieni ceny wezwania
Nieprzychylne stanowisko Ministerstwa Skarbu Państwa i Narodowych Funduszy Inwestycyjnych w sprawie wezwania na sprzedaż akcji Polifarbu Dębica negatywnie zostało odebrane przez władze Alcro Beckers. Z nieoficjalnych informacji, jakie udało się nam uzyskać, wynika, że szwedzki koncern nie zamierza ani podwyższać ceny wezwania, ani też w najbliższym czasie ogłaszać drugiego.
Andrzej Raniszewski, członek zarządu Alcro Beckers Polska, twierdzi, że stanowisko szwedzkich właścicieli dębickiego Polifarbu nie zmieni się.
— Oferowana przez Alcro cena jest adekwatna do obecnej wartości spółki. Wolą właściciela jest wprowadzenie w spółce takich zmian (wycofanie z giełdy), które zapewnią jej przetrwanie na rynku — tłumaczy Andrzej Raniszewski.
Pytani analitycy przychylają się do stanowiska szwedzkich władz. Uważają, że o ile cena wezwania (42 zł) jest nieco problematyczna i mogłaby być nieco wyższa, przy obecnej sytuacji na rynku farb i lakierów MSP nie powinno oczekiwać, iż uda się mu wynegocjować znacznie lepsze warunki.
Analitycy uważają, że cena oferowana za Polifarb nie jest najważniejsza. Istotne jest to, że Alcro stwarza polskiej spółce perspektywy dalszego rozwoju. Weto niektórych akcjonariuszy jest nieuzasadnione i mało przekonujące.
— Zobaczymy, jakie stanowisko oba te podmioty zaprezentują na najbliższym WZA. Wtedy może się okazać, komu faktycznie zależy na losie dębickiego Polifarbu — dodaje Andrzej Raniszewski. WTS



