Alfa Romeo wraca do Formuły 1

Nie ucichły jeszcze silniki bolidów po minionym sezonie, a już wiadomo, że w kolejnym nie zabraknie gwiazdorskich powrotów

Fani ciągle czekają na oficjalne potwierdzenie, że Williams podpisze kontrakt z Robertem Kubicą, dzięki czemu polski kierowca powróci do ścigania w jednym z najlepszych zespołów w historii Formuły 1. To pierwszy powrót, ale jest też drugi — po ponad 30 latach nieobecności na tory królewskiej serii wyścigowej wraca marka Alfa Romeo.

Prezes na finiszu:
Zobacz więcej

Prezes na finiszu:

Sergio Marchione, który doprowadził do fuzji Fiata i Chryslera, planuje przejść na emeryturę w 2019 r. Do tego czasu chce przemienić markę Alfa Romeo w nową żyłę złota. Pomóc mają wyścigi Formuły 1 i zespół Saubera. fot. Bloomberg

To sprytna zagrywka Sergio Marchionne, prezesa Fiat Chrysler Automobiles, który szuka sposobów na wskrzeszenie zaniedbanej trochę w ostatnich latach włoskiej marki. Koncern podpisał wieloletnią umowę z zespołem Saubera, na mocy której Alfa Romeo stanie się technologicznym i komercyjnym partnerem ekipy. Kierowcy oficjalnie będą się ścigać bolidami wystawionymi przez Alfa Romeo Sauber F1 Team, choć silniki będzie dostarczało Ferrari. Sergio Marchionne mógłby oczywiście nakleić na bolidy nalepki Ferrari, ale usiłuje wzmocnić wizerunek Alfy Romeo, jako sportowej marki, która przecież wyścigi i Formułę 1 ma w swoim DNA.

Niewiele jest w branży motoryzacyjnej firm, które mają taką historię. To przecież w czerwonych bolidach tej marki w latach 20. poprzedniego wieku ścigał się sam Enzo Ferrari. Drogi Alfy Romeo i Ferrari przecinały się zresztą jeszcze przez wiele lat. Pierwsze dwa tytuły mistrzowskie w Formule 1 zdobyli Giuseppe Farina i Juan Manuel Fangio, którzy jeździli modelami przygotowanymi przez Alfę. Firma była obecna w Grand Prix do 1988 r. jako konstruktor i dostawca silników. Ferrari pozostaje jedynym producentem, który jest obecny w Formule 1 od jej początków, czyli od 1950 r.

Plan nakreślony przez Sergia Marchionne’a zaczyna zresztą działać. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) wynika, że Alfa Romeo od stycznia do października tego roku sprzedała w Unii Europejskiej 69,5 tys. samochodów, czyli prawie o 32 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. To wprawdzie ciągle niewiele w porównaniu z 729 tys. Mercedesa czy 683 tys. Audi, ale widać, że już ruszyła z miejsca. Firma ma obecnie w ofercie sześć modeli, jednak tylko dwa z nich — limuzyna giulia i SUV stelvio — zostały wprowadzone na rynek jako pierwsze elementy nowej strategii. Fiat Chrysler Automobiles nie zamierza oszczędzać na powrocie marki do życia i zamierza zainwestować w restrukturyzację 5 mld EUR.

Plan ma sprawić, że będzie w stanie pościgać się o portfele klientów z Mercedesem, BMW i Audi. Alfa zaczęła się też cenić, bo za giulię trzeba zapłacić co najmniej 144,7 tys. zł, a najmocniejsza wersja quadrifoglio z silnikiem V6 o mocy 510 KM kosztuje 372,8 tys. zł. Dla porównania: audi A4 można mieć za 132,9 tys. zł, natomiast bazowa wersja BMW serii 3 wyceniona jest na 130,6 tys. zł. Cennik SUV-a stelvio zaczyna się od prawie 170 tys. zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Alfa Romeo wraca do Formuły 1