Alians Karkosika z Japończykami

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2014-04-22 00:00

Boryszew przejmie zakład w Ostaszewie, do którego przeniesie produkcję z Niemiec. Japończycy pomogą natomiast w rozwoju biznesu w Meksyku

Boryszew, spółka z grupy Romana Karkosika, wchodzi w alians z Tenscho, japońskim koncernem produkującym części z tworzyw sztucznych dla odbiorców z branży RTV/AGD oraz dla motoryzacji. Dzięki temu polska spółka przejmie 80 proc. udziałów w podtoruńskim zakładzie w Ostaszewie, działającym na terenach objętych Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Fabryka produkuje części dla Sharpa oraz — podobnie jak Boryszew — motoryzacyjne dla Volkswagena.

NA KILKU KONTYNENTACH: Roman Karkosik ma fabryki w państwach Unii Europejskiej oraz Rosji. Działa w Chinach, szuka złota
 i boksytów w Gwinei, a teraz stawia na współpracę z Japończykami – w Polsce i, być może, w Meksyku. [FOT. ARC]
NA KILKU KONTYNENTACH: Roman Karkosik ma fabryki w państwach Unii Europejskiej oraz Rosji. Działa w Chinach, szuka złota i boksytów w Gwinei, a teraz stawia na współpracę z Japończykami – w Polsce i, być może, w Meksyku. [FOT. ARC]
None
None

— Wartość transakcji to 10,6 mln EUR. 1,6 mln EUR zapłacimy gotówką, a 9 mln EUR zostanie spłacone akcjami Boryszewa [spółka skupiła je wcześniej z rynku — przyp. red.] — mówi Paweł Surówka, członek zarządu Boryszewa. Niespełna 4-procentowy pakiet giełdowej grupy obejmą udziałowcy — wierzyciele firmy z Ostaszewa.

Oprócz Tenscho właścicielem fabryki jest także Sanko, producent specjalistycznych opakowań, z którym również Boryszew planuje zacieśnić wpółpracę. — Japońscy partnerzy zyskają dostęp do naszej sieci dystrybucji i będą mogli zwiększyć sprzedaż. My natomiast będziemy mieć dostęp do japońskich technologii oraz zdywersyfikujemy działalność. W naszej ofercie znajdą się nie tylko części motoryzacyjne, ale także towary z innych segmentów — tłumaczy Paweł Surówka.

Z Niemiec do strefy

Automotive nadal będzie produkcyjnym filarem grupy. Do przejmowanego od Japończyków zakładu jeszcze w tym roku Boryszew przeniesie część produkcji samochodowej z Niemiec. Dzięki ulokowaniu jej w strefie obniży koszty, a ostaszewski zakład zyska nowe źródło przychodów i poprawi rentowność. Obecnie roczne obroty fabryki w Ostaszewie sięgają około 60 mln zł. Zamówienia są zbyt małe, by zapewnić pracę 200 zatrudnionym, ale z powodu strefowych zobowiązań dotychczasowyinwestor nie mógł ich zwolnić. Boryszew zapewni i pracę, i przychody, zwłaszcza że podtoruński zakład może obsługiwać nie tylko obecnych klientów giełdowej grupy, ale po uruchomieniu nowej fabryki w Polsce przez Volkswagena może być także jednym z jego dostawców.

Współpraca w Meksyku

Trzecim udziałowcem ostaszewskiej fabryki jest japoński koncern przemysłowy Mitsui. Boryszew negocjuje warunki kooperacji.

— Dotychczas współpracowaliśmy przede wszystkim z firmami motoryzacyjnymi o europejskich korzeniach, ale dzięki współpracy z Mitsui liczymy, że nawiążemy kontakt z koncernami japońskimi, takimi jak np. Toyota — twierdzi Paweł Surówka.

Nowi partnerzy Boryszewa mają silną pozycję w Meksyku, gdzie rozwija działalność Volkswagen. Niemiecki koncern namawia polską grupę do budowy fabryki produkującej części. Boryszew liczy, że współpraca z japońskimi partnerami ułatwi start w nowym regionie.