Superszybką dostawę zamówionej herbaty reklamuje filmik umieszczony na YouKu - chińskim YouTube. Śliczna, młoda Chinka siedzi przy komputerze, czatując ze znajomymi, i żali im się, że ma wielką ochotę na herbatę, ale musi popijać samą wodę. Już po chwili wchodzi jednak na należącą do Alibaby stronę Taobao, wybiera imbirowy napar, klika i...idzie nastawić wodę w czajniku. Inne ujęcia pokazują, jak ekspresowo obsługa sklepu pakuje zamówioną puszkę, ładuje ją na drona i jak szybko bezzałogowy mini śmigłowiec przewozi ją do bloku klientki.



Według zapewnień informacji prasowej opisującej testy usługi dostarczenie zamówionego towaru do zamawiającego ma dronom zajmować jedynie godzinę. Na razie obsługują one jedynie 3 większe miasta Chin: Pekinie, Szanghaju i Kantonie (Guangzhou) i obejmują jedynie dostawy herbaty z serwisu Taobao.
Amerykańskie serwisy donosząc o testach komentują, że prawdopodobnie chodzi o zagranie PR-owe w kontekście od ponad roku chwalącego się dronami amerykańskiego Amazona.
