Do Allianza należy jedna z największych sieci własnych agentów ubezpieczeniowych w kraju — armia licząca ponad 5 tys. sprzedawców, skupionych w 28 oddziałach. Ubezpieczycielowi to jednak nie wystarcza, dlatego stara się pozyskać także niezależnych pośredników.
![ALBO, ALBO: W tym roku najważniejsza jest dla nas rentowność. Wszyscy mówią wprawdzie o rentownym wzroście, ale to poszukiwanie świętego Graala. Sytuacja na rynku jest taka, że trudno pogodzić wzrost z poprawą wyników — twierdzi Witold Jaworski, prezes Allianz Polska. [FOT. WM] ALBO, ALBO: W tym roku najważniejsza jest dla nas rentowność. Wszyscy mówią wprawdzie o rentownym wzroście, ale to poszukiwanie świętego Graala. Sytuacja na rynku jest taka, że trudno pogodzić wzrost z poprawą wyników — twierdzi Witold Jaworski, prezes Allianz Polska. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/9089a059-0459-49ae-b476-b2568086a316/a4cb4c8f-02d4-53d5-9d6b-f3f2bfec68de_w_830.jpg)
— Do tej pory współpracowali oni z naszymi agencjami. Zdecydowaliśmy się jednak na budowę dla tego kanału sprzedaży niezależnej struktury organizacyjnej — mówi Witold Jaworski, prezes Allianz Polska.
Ubezpieczyciel jest aktywny na rynku multiagencyjnym od kilkunastu miesięcy, ale dopiero teraz dorobił się nowoczesnego rozwiązania IT dla niezależnych pośredników. To kluczowa kwestia umożliwiająca współpracę.
— Najbliższe miesiące chcemy wykorzystać na budowę pozycji na rynku multiagencyjnych. Efekty powinny być widoczne już w przyszłym roku — twierdzi prezes. Zastrzega, że ubezpieczyciel, stawiając na niezależnych pośredników, nie zamierza lekceważyć własnej sieci sprzedaży. Kanały mają działać równolegle, żaden nie będzie preferowany. Głównym produktem dystrybuowanym przez sieć multiagencyjną będą polisy komunikacyjne.
— Nasze prowizje mieszczą się w średnich rynkowych, jednak polisy nie należą do najtańszych, co oznacza, że realnie pośrednik może zarobić na ich sprzedaży więcej — mówi Witold Jaworski. Allianz należy do wąskiego grona ubezpieczycieli, którzy w tym roku zdecydowali się na podniesienie cen w segmencie komunikacyjnym — w detalu i dla flot. — W górę poszły stawki dla ciągników siodłowych, bo były za niskie w stosunku do ryzyka — mówi prezes.
Ten rok Allianz chce wykorzystać na dokończenie zmian wewnętrznych. Witold Jaworski jest szefem ubezpieczyciela od kwietnia ubiegłego roku. Zastąpił Pawła Dangla, który kierował firmą przez 15 lat. W ostatnich miesiącach reformował ubezpieczyciela — kadrowo i organizacyjnie — żeby przygotować go do rynkowej ekspansji. Jak twierdzi prezes, zacznie się od przyszłego roku,
jeśli sytuacja na rynku się unormuje. Chodzi o zakończenie wyniszczającej branżę wojny cenowej i przystosowanie się do nowych rekomendacji nadzoru w segmencie życiowym. Jego zdaniem, rekomendacja U, która dotyczy sprzedaży polis przez banki, nie zmieni dramatycznie rynku bancassurance. Dlatego Allianz będzie rozwijał współpracę z partnerami bankowymi i innymi pośrednikami. Ma ona dotyczyć nie tylko produktów bancassurance, ale także inwestycyjnych.
— Chcemy je sprzedawać przez banki i własną sieć. Mamy znaną markę, międzynarodowe produkty inwestycyjne i dostęp do rynków globalnych. To może być mocnym atutem — mówi Witold Jaworski. Prezes zwraca uwagę, że ostatnio oferta inwestycyjna Allianza się zmieniła. W polisach coraz większą wagę ma część ochronna, a klient może ją konfigurować zależnie od potrzeb. Modułowe ubezpieczenia mają wyróżniać towarzystwo na polskim rynku.