Po raz kolejny okazuje się, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nie ma racji, nakładając na firmy wysokie kary finansowe za rzekome naruszanie prawa. Zapadł kolejny prawomocny wyrok sądowy, całkowicie oczyszczający przedsiębiorcę z zarzutów. Tym razem z sali sądowej wróciło z tarczą Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Allianz, na które w 2012 r. urząd antymonopolowy nałożył karę finansową wysokości 1 mln zł. W ocenie sądu apelacyjnego decyzja UOKiK była błędna. Ubezpieczyciel nie zapłaci więc żadnej kary.
W 2010 r. Rzecznik Ubezpieczonych w imieniu klientów poskarżył się do UOKiK, że Allianz łamie zbiorowe interesy konsumentów poprzez stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach ubezpieczenia autocasco oraz że nie zgadza się na refundowanie klientom kosztów najmu samochodów zastępczych. Rzecznik twierdził, że firma ubezpieczeniowa ogranicza możliwość takiej refundacji do sytuacji, gdy klient poniósł szkodę majątkową.
Allianz miał unikać refundacji kosztów aut zastępczych w sytuacjach, gdy pojazd służył klientom do zaspokajania ich potrzeb osobistych, np. do dojazdów do pracy. Rzecznik informował, że w ocenie Allianza dojazdy do pracy są szkodą niemajątkową, polegającą na „utraceniu wygód i odpowiedniego poziomu luksusu”, co nie uprawnia klientów do otrzymywania refundacji w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej.
TUiR Allianz od początku odpierało zarzuty UOKiK, twierdząc, że działało zgodnie z prawem oraz że nieprawdą jest, jakoby zasadą jego działania było nierefundowanie klientom kosztów najmu aut zastępczych. „Praktyka spółki w zdecydowanej większości przypadków była odmienna” — zaznaczyła firma w piśmie do urzędu. Prezes UOKiK był innego zdania. W 2012 r. nałożył na firmę karę finansową i zakazał stosowania niedozwolonych praktyk.
Ubezpieczyciel złożył odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w październiku 2014 r. oczyścił ją z zarzutów i uchylił karę pieniężną. Wyrok do sądu apelacyjnego zaskarżył UOKiK. Bezskutecznie.