Alpine Bau znowu schodzi z autostrady A1

Drogowa dyrekcja zażądała od austriackiego wykonawcy 12 mln EUR gwarancji, więc robotnicy zeszli z placu budowy.

Austriacka Alpine Bau zrezygnowała z budowy mostu na autostradzie A1 między Sośnicą a Gorzyczkami. Powód? Brak porozumienia w sprawie budowy przeprawy oraz próba ściągnięcia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad 12 mln EUR gwarancji kontraktowej, fatalnie wpływająca na kondycję firmy.

— Działania GDDKiA nie odpowiadają naszym wyobrażeniomo dobrym partnerstwie. Jesteśmy rozczarowani. Zachowanie GDDKiA zaskakuje, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, jak długo polscy podatnicy czekają na zakończenie prac i pełne otwarcie międzynarodowej autostrady A1. Jako firma budowlana nie akceptujemy zmuszania nas do finansowania polskich projektów infrastrukturalnych i zrobimy wszystko, by bronić naszej stabilności finansowej. Nie pozwolimy doprowadzić naszej firmy do stanu upadłości, jak stało się w przypadku licznych polskich firm budowlanych — stwierdza kategorycznie Arnold Schiefer, prezes Alpine.

Na nękanie karami i ściąganie gwarancji przez dyrekcjęwykonawcy narzekają od miesięcy. Poskarżyli się nawet Komisji Europejskiej. Efektem działań GDDKiA jest bowiem usztywnienie się banków, które coraz częściej odmawiają wykonawcom finansowania kontraktów.

Koło historii

Jednak wojna w Alpine z dyrekcją toczy się nie tylko o finanse, ale także o bezpieczeństwokierowców. Mostowy spór trwa ponad cztery lata. Austriacki wykonawca już raz zszedł z budowy. W 2009 r. Alpine alarmowała, że most został źle zaprojektowany przez GDDKiA i jeśli zostanie zbudowany, nie będzie bezpieczny dla kierowców. Na poparcie przedstawiła kilka opinii międzynarodowych ekspertów. GDDKiA natomiast poinformowała, że wyrzuca Austriaków z budowy.

Ci zapewnili, że sami prawomocnie wypowiedzieli kontrakt. Spór o to, kto pierwszy zerwał umowę, trwa do dziś. W 2010 r. dyrekcja rozpisała nowy przetarg z nieco zmodyfikowanym projektem mostowym. Znów wygrała Alpine i wróciła na budowę. I znów zaostrzył się mostowy konflikt, zwłaszcza że do realizowanego kontraktu zastrzeżenia zgłosił inspektor budowlany. Strony nie mogły się pogodzić, więc znów się rozstały.

Ktoś to dokończy

GDDKiA nie poczuwa się jednak do winy, podkreślając, że Alpine nie realizuje własnych deklaracji zawartychw porozumieniu z lipca 2012 r., dotyczącym programu naprawczego wskazanego przez wojewódzki nadzór budowlany, który kwestionował bezpieczeństwo mostu.

„Zamiast tego pisze oświadczenie o ewentualnym odstąpieniu od umowy i pod pretekstem problemów technicznych, a nie finansowych, wycofuje się z wiążącej umowy oraz zawieranych w ostatnim czasie porozumień. Inwestycja, która jest wykonana już w 95 proc., zostanie dokończona do końca tego roku. Przez Alpine lub dotychczasowych podwykonawców tej firmy” — czytamy w oświadczeniu GDDKiA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Alpine Bau znowu schodzi z autostrady A1