Spółka wygrała w sądzie i może głosować nad układem. Szykuje pozew przeciw DZ Bankowi.
Na czwartkowej sesji wystrzelił kurs wodzisławskiego producenta masztów flagowych z NewConnect, spółki, która od dwóch lat jest w upadłości z możliwością zawarcia układu. Akcje drożały nawet o 43,9 proc. To reakcja na poranny komunikat. Alumast otrzymał postanowienie gliwickiego sądu, który odrzucił wniesione po terminie zażalenie wierzyciela — DZ Bank Polska. Zażalenie dotyczyło oddalenia sprzeciwu banku do listy wierzytelności.
— Bank blokował możliwość zamknięcia listy wierzycieli. Uprawomocnienie oddalenia sprzeciwu spowoduje, że DZ Bank nie zostanie ujęty, w jakiejkolwiek kwocie, na liście wierzytelności uprawnionych do głosowania nad zatwierdzeniem układu — mówi Zbigniew Szkopek, prezes Alumastu.
Postanowienie otwiera drogę do zatwierdzenia ostatecznej listy wierzytelności i pozwala na przejście do kolejnego etapu postępowania upadłościowego — głosowania nad układem.
— Do tego może dojść w ciągu najbliższych kilku miesięcy — dodaje Zbigniew Szkopek.
Zapowiada wystąpienie z pozwem o odszkodowanie.
— Tytułem naprawienia szkód związanych z ponoszonymi kosztami postępowania egzekucyjnego i upadłościowego, a także utraconych korzyści, przez które rozumiemy niezrealizowanie planu biznesowego, brak możliwości startu w przetargach publicznych, a także utracone zyski. Wstępnie szacujemy, że będziemy domagać się nie mniej niż 5 mln zł — mówi prezes Alumastu.
— Nie komentujemy — mówi Dariusz Stasik, rzecznik DZ Bank Polska.
Sprawa dotyczyła transakcji terminowych zawartych w 2008 r. przez Alumast na zabezpieczenie cen aluminium i kursu euro. Bank zażądał spłaty ponad 971 tys. zł, ale spółka uznała je za bezzasadne. Bank zajął więc rachunki i nieruchomości Alumastu.
W I kw. 2011 r. Alumast miał 596 tys. zł straty netto przy 1,4 mln zł przychodów. Według spółki, wpływ na wyniki miały koszty postępowań i przedłużająca się mroźna zima.