Aluminiowa hossa nie zaszkodzi Kętom

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-07-22 17:07

Notowania aluminium znalazły się w hossie. To nie powinno zaszkodzić notowaniom przetwórcy metalu Grupy Kęty, przewiduje Dominik Niszcz z Raiffeisen Centrobanku.

Notowania aluminium znalazły się we wtorek najwyżej od półtora roku. Za tonę metalu na giełdzie w Londynie płaci się już 2016,5 USD. To o 22,9 proc. więcej niż w dołku z lutego, a to oznacza, że notowania mającego liczne zastosowania przemysłowe metalu znalazły się w hossie. Zdaniem Dominika Niszcza, analityka DM Raiffeisen, zwyżki cen surowca w ograniczonym stopniu negatywnie wpłyną na wyniki Grupy Kęty.

- W krótkim okresie droższe aluminium może negatywnie wpłynąć na wyniki wyżej marżowego segmentu systemów aluminiowych. Jednak w długim terminie nie będzie to miało wpływu, ponieważ spółka może przerzucić podwyżki na klientów, a dzięki poprawie koniunktury mogłaby zwiększyć wolumeny sprzedaży – oceniał Dominik Niszcz.

Jego zdaniem bardziej na zwyżkach notowań aluminium, a szczególnie na wzroście premii producenckich, ucierpieć może inna giełdowa spółka – Impexmetal. Główna przyczyna wzrostu cen to spadające globalne rezerwy metalu. W magazynach nadzorowanych przez giełdę w Londynie zapasy sięgnęły 494 mln ton i były najniższe od września 2012 r. Zdaniem banku BofA Merrill Lynch w przyszłym roku niedobór na rynku aluminium wyniesie 504 tys. ton.

- Rynek aluminium znalazł się w hossie, wspierany przez spadające zapasy oraz wzrost popytu ze strony sektora lotniczego i motoryzacyjnego – napisali w notce do klientów analitycy RBC Capital Markets.

FOT. lusi/RGB Stock
FOT. lusi/RGB Stock
None
None