Maj zdecydowanie należał do funduszy inwestujących w Ameryce Łacińskiej. Najlepszy wynik wśród produktów oferowanych nad Wisłą uzyskał HSBC Brazil Equity EC (USD). Jego klienci w przeliczeniu na krajową walutę zarobili 13,19 proc. Stopa zwrotu w dolarach amerykańskich wyniosła 15,49 proc. Różnica ma związek z umacnianiem się złotego wobec dolara.
Na drugim miejscu uplasował się Superfund subfundusz C (USD). Właściciele jego jednostek inwestycyjnych w poprzednim miesiącu zarobili 13,12 proc. Kapitał oszczędzających w dolarach wzrósł o 15,41 proc. Najlepszą trójkę zamyka BGF Latin
America A2 (GBP) z wynikiem 11,18 proc. Portfel wyceniony w funtach brytyjskich zyskał w maju 13,29 proc.
W maju najszybciej rosły ceny ropy naftowej. Na koniec miesiąca za czarne złoto trzeba było zapłacić o 14,74 proc. więcej niż na początku. Rajd w górę trwa. Ceny ropy naftowej testują poziom 140 USD za baryłkę. Końca szaleństwa nie widać. Analitycy jednak ostrzegają, że ostatnie wzrosty to wynik spekulacji, a nie fundamentalnych przesłanek. Zdecydowanie wolniej drożeją inne surowce. Cena złota wzrosła w maju o 2,12 proc., a wartość tony pszenicy spadła o 4,93 proc.
Dopóki nie uspokoi się sytuacja na giełdach papierów wartościowych, ceny surowców będą rosły. Inwestorzy postrzegają rynek towarowy jako bezpieczną przystań w okresie dużej zmienności kursów spółek. Dlatego rosną parkiety silnie związane z surowcami — np. rynki Ameryki Łacińskiej. Te dały zarobić w maju 6,96 proc.
Anna Borys