Amerykanie martwią się o Chiny

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2011-02-08 16:09

Nowojorska giełda wyhamowała na otwarciu wcześniejsze wzrosty, a nastroje popsuły doniesienia o podwyżce stóp proc. w Chinach.

Ludowy Bank Chin podniósł stopy proc. trzeci raz w ciągu ostatnich czterech miesięcy po tym, jak inflacja pozostawała trzeci miesiąc z rzędu powyżej poziomu 4 proc. W reakcji na te doniesienia pod kreskę zeszły notujące wcześniej spore wzrosty ceny surowców. Skupiający 24 surowce indeks GSCI spadał rano czasu nowojorskiego o 0,6 proc., ropa notowała 1,3 – proc. przecenę, a miedź taniała o 1,2 proc.

Po kilkunastu minutach handlu Dow Jones oraz Nasdaq zwyżkują o 0,1 proc., a S&P 500 pozostaje na poziomie z poniedziałkowego zamknięcia.

O 1 proc. w pierwszych minutach handlu drożeje Mc Donald’s. Spółka poinformowała, że sprzedaż z wyłączeniem nowootwartych sklepów wzrosła w styczniu o 5,3 proc., więcej niż prognozowali analitycy.

Pod nieobecność ważniejszych pozycji w dzisiejszym i jutrzejszym kalendarium publikacji makroekonomicznych inwestorzy koncentrują się na jutrzejszym wystąpieniu szefa Fed Bena Bernanke. Spośród spółek uwzględnionych w indeksie S&P 500, które do tej pory pochwaliły się wynikami kwartalnymi, szacunki analityków przekroczyło blisko 3/4. Wyceny sięgają 13,7 – krotności prognozowanych zysków. Od początku indeks szerokiego rynku zyskał 4,9 proc.