Amerykanie mogą jeszcze podnieść cenę za Polfę

Sebastian Gawłowski
25-05-2004, 00:00

Wezwania amerykańskiego koncernu Ivax na akcje Polfy Kutno to kwestia kilku dni. Amerykanie mają już wszelkie potrzebne zgody. W pierwszym etapie Ivax chce skupić prawie 50 proc. kapitału. Powodzenie wezwania zależy od negocjacji inwestora z koalicją polskich funduszy, które kontrolują Polfę. Wydaje się, że jest bardzo dobra okazja dla drobnych udziałowców Polfy, by zrealizować zysk z inwestycji w akcje kutnowskiej firmy. Niewykluczone, że w przeddzień wezwania Amerykanie jeszcze podniosą cenę. Ponadto w drugim wezwaniu na pozostałe w obrocie akcje Polfy Ivax będzie płacić własnymi akcjami.

Amerykańskiej firmie bardzo zależy na przejęciu Polfy Kutno. Dlatego podwyższyła cenę w wezwaniu i zgodziła się na częściowe rozliczenie transakcji przejęcia w gotówce. Zamiana akcji na akcje zawiera dwa czynniki ryzyka dla dotychczasowych udziałowców: pierwszy jest związany z różnicami walutowymi, drugi z możliwym spadkiem notowań Ivaxu w trakcie oferty. Nie należy z niej jednak całkowicie rezygnować. Akcje Ivaxu mają trafić na GPW, co znacznie zwiększy prestiż naszego rynku. Ponadto są ciekawą inwestycją dla polskich funduszy. Ivax jest jednym z liczących się producentów leków generycznych (odtworzeniowych) na świecie.

Ivax przyspiesza termin wezwania w związku z systematycznym skupowaniem akcji przez Recordati. Włosi mają już 25 proc. akcji Polfy. Amerykanie negocjują więc z koalicją polskich inwestorów finansowych Polfy. Według nieoficjalnych informacji, oczekują oni 350-360 zł za akcję. Determinacja Ivaxu i silna pozycja w negocjacjach funduszy mogą zaowocować kolejnym ustępstwem Amerykanów, czyli podwyższeniem ceny wezwania. A inwestor i tak nie przepłaci za Polfę.

Mimo to nie warto zbyt pochopnie rozstawać się z papierami Polfy. Spółka to prawdziwa perełka wśród giełdowych firm farmaceutycznych w tym regionie. Ten, kto przejmie Polfę, nie tylko uzyska dostęp do największego rynku wśród krajów, które stały się częścią UE. Z rentownością brutto na sprzedaży zbliżającej się do 70 proc. Polfa plasuje się na pierwszym miejscu w Europie Środkowej. Gorszą rentowność mają chociażby tak znane firmy jak chorwacka Pliva i węgierski Gedeon Richter. Lepsze marże osiągają jedynie giganty farmaceutyczne (Pfizer), które stać na badania i produkcję innowacyjnych leków. Polfa już osiąga jedne z najwyższych marż brutto wśród producentów leków generycznych, ale wciąż ma możliwość ich podwyższenia. Szansą na ich dalsze zwiększenie są akwizycje praw do produkcji i sprzedaży wysokorentowych antybiotyków. Spółka ma już w swoim portfelu jeden antybiotyk — Ceclor.

Po restrukturyzacji Polfa stała się firmą skoncentrowaną na sprzedaży. Spółka ma najwyższą efektywność zatrudnienia wśród polskich producentów leków i średnioroczną dynamikę sprzedaży na poziomie 30 proc. Obecni akcjonariusze Polfy doskonale zdają sobie sprawę z jej atutów. Potencjalny inwestor również. Dlatego można się spodziewać, że walczący o przejęcie Polfy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amerykanie mogą jeszcze podnieść cenę za Polfę