Amerykanie weszli do ścisłej czołówki

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-05-15 00:00

Wkraczając do polskiego sektora spożywczego amerykańscy inwestorzy za główny cel postawili sobie zagospodarowanie i zdominowanie tego rynku. Po okresie inwestycji polskie oddziały koncernów zbierają plony. Rzeszowska Alima-Gerber stała się Europejskim Centrum Gerbera i chce zdobywać nowe rynki. Działająca na terenie Polski Pepsi-Cola General Bottlers, będąca częścią koncernu PepsiAmericas dąży zaś do zwiększenia chłonności naszego rynku.

Nasza branża spożywcza na początku lat 90. była niezwykle atrakcyjna dla zachodnich inwestorów. Prawie nie zagospodarowany, blisko 40-milionowy rynek o ogromnej chłonności stanowił niemal gwarancję zysków. Nic dziwnego, że Amerykanie w tę branżę inwestują chętnie, a nawet z rozmachem.

Koncern Gerber Finance Company nabył w 1992 r. od Skarbu Państwa 60 proc. akcji rzeszowskiej spółki Alima i z roku na rok zwiększał swoje udziały aż do 100 proc. Początkowe inwestycje amerykańskie, związane z prywatyzacją Alimy wyniosły ponad 30 mln USD (około 111 mln zł). W 1994 r. doszło do fuzji Gerbera ze szwajcarskim koncernem farmaceutyczno-żywieniowym Sandoz. Gerber został wykupiony przez szwajcarski koncern za kwotę 3,7 mld USD. Dzięki największej fuzji w dziedzinie światowego biznesu, z połączenia firm Ciba Geigy i Sandoz w grudniu 1996 r. powstał Novartis. W ten sposób Alima-Gerber stała się częścią ogromnego, międzynarodowego koncernu. W 1998 r. rzeszowska spółka została uznana za najlepszą firmę w sektorze żywności i jedną z trzech najlepszych w całym koncernie. W 2002 r. rozpoczął się proces modernizacji zakładu, zakończony w lutym 2003 r. Kosztów jeszcze nie oszacowano, jednak w jego efekcie rzeszowska fabryka stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów Gerbera na świecie.

— Od kwietnia 2002 r. działamy całkowicie samodzielnie, czyli jako Business Unit w nowej strukturze Novartis Consumer Health. Polska stała się centralą dla regionu Europy Środkowej i Wschodniej, co podniosło rangę naszego przedsiębiorstwa. Rzeszów już jest postrzegany jako regionalne centrum produkcji Gerbera na Europę, jednak naszym celem jest stworzenie z fabryki w Rzeszowie Europejskiego Centrum Produkcji Gerbera. Nowy etap działalności naszej firmy polega na koncentracji na strategicznym biznesie, jakim są produkty dla niemowląt i małych dzieci. Posiadamy 55 proc. rynku odżywek w słoiczkach i aż 80 proc. rynku soczków — wylicza Piotr Fic, prezes i dyrektor generalny Alima-Gerber.

Pepsi-Cola General Bottlers to spółka działająca na terenie Polski, a należąca do koncernu PepsiAmericas, zajmującego się produkcją i dystrybucją napojów bezalkoholowych na terenie Europy Środkowej i Stanów Zjednoczonych. Polska Pepsi od początku, czyli od 1993 r., była w 100 proc. inwestycją kapitału amerykańskiego.

— Dotychczasowe inwestycje koncernu w Polsce wyniosły 275 mln USD (ponad 1 mld zł). Mimo że w nazwie mamy nasz globalny, flagowy znak towarowy, to czujemy się polską firmą. Globalne są nasze standardy procesów jakości i kontroli oraz produkty w portfolio, ale działamy w polskiej rzeczywistości gospodarczej. Trafiamy z ofertą w oczekiwania polskiego konsumenta, dla którego budujemy lokalne promocje handlowe. Nasza załoga to w 99,9 proc. Polacy — wyjaśnia Małgorzata Skonieczna, wiceprezes ds. marketingu Pepsi- -Cola General Bottlers.

Alima-Gerber dąży do wzmocnienia swojej pozycji w koncernie. Duże szanse na zwiększenie eksportu daje firmie fakt, że jest to jedyny zakład Gerbera w Europie, Azji Środkowej i Afryce.

— Z tego powodu w znaczący sposób będziemy rozwijać dotychczasowe i przejmować nowe rynki. Mocno zabiegamy o nowe kontrakty produkcyjne z firmami zewnętrznymi — zapowiada Piotr Fic.

Produkcja Pepsi-Cola General Bottlers trafia wyłącznie na polski rynek, ponieważ swoje fabryki koncern posiada praktycznie w całej Europie. Firma dąży do osiągnięcia na nim pozycji wiodącego producenta napojów, a jednocześnie partnera handlowego. Celem strategicznym jest jednak zwiększenie chłonności polskiego rynku, innymi słowy — stymulacja popytu.

— Polska jest rynkiem o olbrzymim potencjale. Nasz atut to 40 mln mieszkańców, którzy są dla nas potencjalnymi konsumentami. Konsumpcja napojów gazowanych w Polsce wynosi 37 litrów rocznie na osobę, podczas gdy w Czechach — 75 l, na Węgrzech — 64 l, a średnia z Europy Zachodniej to 74 l. Na polskim rynku jest zatem dużo miejsca dla wielu produktów z różnych kategorii. Przyglądamy się preferencjom naszych konsumentów, sile nabywczej, sytuacji finansowej w gospodarstwie domowym — po to, aby jak najlepiej trafiać w zmieniające się trendy makroekonomiczne i oczekiwania konsumenta — wyjaśnia Małgorzata Skonieczna.