Amerykanie wracają do pracy

Łukasz Wróbel, Noble Securities
04-03-2011, 17:57

W lutym 2011 r. stopa bezrobocia w USA po  raz pierwszy od blisko dwóch lat spadła poniżej 9 proc., ale inwestorów niepokoją zbliżające się podwyżki stóp procentowych i drożejąca ropa.

Poza sektorem rolniczym w amerykańskiej gospodarce utworzono w lutym 192 tys. nowych miejsc pracy. To nieco mniej niż prognozowane przez ekonomistów ok. 200 tys., ale jednocześnie odczyt poprzedniej publikacji ze stycznia po korekcie wypadł prawie dwukrotnie lepiej niż pierwotnie oczekiwano (w styczniu powstało 64 tys., nie 36 tys. miejsc pracy). Inne dane makroekonomiczne z USA, które poznaliśmy w piątek, również okazały się lepsze od konsensus prognoz ekspertów. Zamówienia w amerykańskim przemyśle wzrosły w styczniu o ponad 3 proc., co było najlepszym wynikiem od jesieni 2006 r., a zamówienia na dobra trwałego użytku zwiększyły się o 3,2 proc. m/m (prognozowano wzrost o ok. 2,7 proc. m/m).

Wbrew pozorom inwestorzy na Wall Street nie rozpoczęli dnia od zakupów. Główne indeksy traciły na wartości ok. 0,5 proc., ale częściowo można to uzasadnić wyprzedzającym ruchem wzrostowym z poprzedniej sesji, bo w czwartek po opublikowaniu pozytywnych danych o zasiłkach dla bezrobotnych, indeks S&P500 wzrósł o ok. 1,5 proc. Na rynku walutowym w piątek kurs euro w przeliczeniu na dolary przekroczył 1,40 USD (najwyższej od listopada). Po wczorajszych wypowiedziach przewodniczącego ECB o konieczności uważnego monitorowania cen, w piątek komentarzy w podobnym tonie udzieliło dwóch przedstawicieli banku centralnego i reprezentant szwajcarskiego banku centralnego, co dla inwestorów jest wyraźnym sygnałem, że stopy procentowe, nie tylko w strefie euro, nie mogą być dłużej utrzymywane na rekordowo niskim poziomie. Na rynku surowcowym cena ropy naftowej przekroczyła 104 USD za baryłkę (najwyżej od jesieni 2008 r.), a cena srebra ustaliła nowy, wieloletni rekord powyżej 35 USD za uncję.
Warto zwrócić uwagę, że ostatnim sesjom wzrostowym na warszawskim parkiecie towarzyszyły ponadprzeciętne obroty, co może świadczyć o zastrzyku świeżego kapitału skierowanego na polski rynek przez zagraniczne instytucje. W piątek spółki z indeksu WIG20 wygenerowały łącznie obroty przekraczające 900 mln PLN, w największym stopniu przyczyniły się do tego walory PKN Orlen i dwóch banków Pekao SA i PKO BP. O godz. 16.30 na całym rynku podstawowym więcej było spółek, których akcje taniały, niż tych, które zyskiwały na wartości (odpowiednio 194 i 146 walorów), ale ok. 80 proc. obrotów pochodziło z papierów wartościowych, których wartość poszła w górę. WIG20 na początku piątkowej sesji rósł o blisko 1 proc., ale część inwestorów spłoszonych zachowaniem amerykańskich indeksów przystąpiła do odwrotu i ostatecznie WIG20 finiszował o 0,7 proc. wyżej niż dzień wcześniej.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Łukasz Wróbel, Noble Securities

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel, Noble Securities

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amerykanie wracają do pracy