Środa nie należała do spokojnych dni na parkietach. Byki nie poddawały się jednak bez walki. Sprzyjały im chociażby informacje z brytyjskiej gospodarki, gdzie produkcja przemysłowa w czerwcu nieoczekiwanie wzrosła, zaś indeks PMI okazał się lepszy, niż prognozowano. Silny cios nadszedł dopiero po południu z Wall Street. Sprzedających ożywił spadek indeksu aktywności sektora usługowego odpowiedzialnego za ponad 80 proc. amerykańskiego PKB.
W centrum uwagi znalazły się instytucje finansowe. Drożały akcje francuskiego giganta Societe Generale. Kwartalny zysk przebił prognozy, choć był o połowę niższy niż rok wcześniej. Wzięciem cieszyły się też papiery brytyjskiego Lloyds Banking Group i włoskiego Unicredit.
Powody do zadowolenia mieli akcjonariusze Henkla, niemieckiego potentata sektora chemii domowej. Kurs momentami zwyżkował o ponad 6 proc. w reakcji na informację o ponad trzykrotnym wzroście kwartalnego zysku. Udany dzień mieli też posiadacze akcji Adidasa. Nie sprawdziły się czarne scenariusze analityków — spadek zysku był mniejszy, niż prognozowano. Również w przypadku Carlsberga aprecjację kursu motywowały dobre wyniki z II kw.
Tadeusz
Stasiuk