Amerykański biznes ma dość chaosu z cłami

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2025-03-12 20:00

USA wprowadzają cła na europejskie produkty, Unia Europejska odpowiada. Ta spirala może się zakończyć bardzo źle dla obu stron. Szansą na jej zatrzymanie jest to, że amerykański biznes ma coraz bardziej dość polityki Donalda Trumpa.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W środę 12 marca weszły w życie 25-procentowe cła na aluminium i stal, które dotykają wszystkich sprzedawców do USA. Bruksela czekała, czy nic się w tej decyzji nie zmieni i w środę zapowiedziała serię ceł odwetowych, które obejmą m.in.: wyroby ze stali i aluminium, tekstylia, wyroby skórzane, urządzenia gospodarstwa domowego, narzędzia domowe, tworzywa sztuczne, produkty drewniane, drób, wołowinę, niektóre owoce morza, orzechy, jaja, nabiał, cukier i warzywa.

A to są dopiero pierwsze zaczepki. Administracja USA zapowiada wprowadzenie ceł na motoryzację, a niewykluczone też, że ogólnych obciążeń na cały import z UE. Unia na pewno odpowie. Co wtedy? Ekonomiści doradzający Donaldowi Trumpowi od dawna zapowiadali, że administracja będzie łączyć politykę handlową z polityką bezpieczeństwa. Stephen Miren, kandydat na szefa zespołu doradców prezydenta, pisał w głośniej już analizie pt. „A User’s Guide to Restructuring the Global Trading System”: “Kraje, które chcą znajdować się pod parasolem obronnym, muszą również akceptować zasady uczciwego handlu”. Czytać należy to tak: albo akceptujecie cła, albo wycofujemy ochronę.

Z tego można wnioskować, że temat ceł może stać się elementem negocjacji, które obejmą również obecność amerykańskich wojsk w Europie. W takim układzie Unia Europejska będzie miała – używając języka samego Trumpa – słabe karty. Na wycofanie amerykańskich wojsk nie może sobie pozwolić dopóki nie zbuduje własnych zdolności obronnych, co zajmie wiele lat.

Ale nie jest też tak, że Donald Trump ma otwartą drogę to taranowania i upokarzania kolejnych sojuszników. W Stanach Zjednoczonych widać coraz więcej sygnałów, że gospodarka zaczyna negatywnie reagować na chaos w polityce ekonomicznej. Oto informacje tylko z ostatnich dwóch dni.

* Indeks optymizmu małych firm zanotował największy dwumiesięczny spadek od czterech lat – jest on wciąż wysoko, bo mały biznes bardzo popiera Donalda Trumpa, ale nastroje w biznesie ewidentnie różnią się od tych z początku jego pierwszej kadencji, są wyraźnie gorsze niż wtedy.

* Największe amerykańskie linie lotnicze (American, United, Delta, Southwest) informowały w ostatnich dniach o pogorszeniu wyników finansowych, wynikającym z ograniczenia wydatków przez konsumentów, biznes i rząd – jednym z powodów, jak informuje Reuters, jest rosnąca niepewność związana z polityką gospodarczą administracji.

* "The Wall Street Journal" poinformował, że wśród niektórych doradców Donalda Trumpa rośnie niepokój o chaos związany z polityką handlową.

* Prezesi dużych firm finansowych, m.in. David Salomon – prezes Goldman Sachs, zaczynają wyrażać obawy o wpływ niepewności na inwestycje i transakcje.

* Sondaże pokazują, że o ile Donald Trump wciąż cieszy się poparciem większości Amerykanów, to ocena polityki gospodarczej znacząco się pogorszyła i jest już negatywna.

A to dopiero początek.