Historia lubi się powtarzać. W 2003 r. zarządzany przez Grzegorza Bielowickiego fundusz Tar Heer Capital (THC) sprzedał transportową firmę Euroad (w której menedżer pełnił funkcję prezesa od 1998 r.) holenderskiej grupie VOS. Teraz pod młotek poszło Apreo, jeden z największych w Polsce operatorów logistycznych, na który połakomił się amerykański gigant branżowy C.H. Robinson. Spółka trafiła do portfela funduszu w 2007 r., gdy THC kupiło nierentowny biznes spedycyjny od… Holendrów z VOS.
— Apreo Logistics to jedna z naszych najlepszych inwestycji.Firma rosła nieprzerwanie, niezależnie od warunków rynkowych, m.in. dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii informatycznych. Wierzę, że kupujący zapewni jej dalszy rozwój — mówi Grzegorz Bielowicki. Strony nie ujawniają wartości transakcji, THC nie chce też mówić o tym, jaki zwrot uzyskało na inwestycji. Fundusz w ciągu pięciu lat przekształcił Apreo z małej spółki spedycyjnej z 29 mln zł sprzedaży w dużą grupę, która już w 2010 r. miała wynik lepszy o 100 mln zł.
Prawdziwy skok zanotowała w ubiegłym roku, gdy kupiła dwie spółki z upadającej grupy Equus: Equus Fresh i Transmlecz — pozwoliło to zwiększyć obroty do 304 mln zł, przy EBTIDA przekraczającym 12 mln zł. Apreo ma 21 oddziałów w Polsce i jeden — w Niemczech. Zatrudnia ponad 300 osób. Mimo zmiany właściciela na czele spółki ma pozostać jej dotychczasowy prezes Arkadiusz Glinka.
— To dobry moment na dokonywanie przejęć, kupno Apreo wzmocni naszą pozycję w Europie — mówi Johan Wiehodd, prezes C.H. Robinson. Nowy właściciel Apreo jest notowany na NASDAQ. To w branży TSL (transport, spedycja, logistyka) jeden z głównych globalnych graczy — w 2011 r. spółka miała 10,3 mld USD przychodów i 432 mln USD zysku. Na świecie ma 235 oddziałów, w tym 32 w Europie.