ITT, firma z listy Fortune 300, ma nadzieję na kontrakty z polską armią i samorządami. Obiecuje też rozwijać swoją fabrykę pomp.
Ten rok to wyzwanie dla wielu firm, także ITT, amerykańskiego giganta z 11,7 mld USD przychodów i 40 tys. pracowników. Przyznaje to Steven R. Loranger, prezes koncernu założonego w 1920 r. jako firma telekomunikacyjna, a dziś specjalizującego się w systemach i usługach obronnych, technologii wodnej oraz technologii transportu.
— Podróżujemy po krajach Europy Środkowej i Wschodniej, bo wzrost na tych rynkach jest dla nas bardzo ważny. Polska to jeden z najbardziej obiecujących rynków, tak w branży obronnej, jak i technologii wodnych — mówi szef ITT.
Gdy zwiększą budżet
Firma już dostarcza sprzęt polskiej armii (patrz ramka). Wieloletnie kontrakty, realizowane z reguły za pośrednictwem rządu USA, opiewają na kilkaset milionów dolarów.
— Spotkaliśmy się z przedstawicielami wojska i lotnictwa. W przyszłości, ale nie wcześniej niż za 2-3 lata, mamy nadzieję na realizację kontraktu związanego z systemami komunikacji. Mimo ograniczeń budżetowych polskiej armii, w przyszłości liczymy na kontrakty na dostawę naszych systemów elektronicznych, m.in. wykorzystywanych w samolotach Tornado — mówi Steven R. Loranger.
Firma liczy też, że ze względu na ostrzejsze wymogi dotyczące systemów odprowadzania wody do rzek znajdzie klientów w polskich miastach, gminach i firmach. Już dziś dział technologii wodnych ITT ma w naszym kraju roczne przychody rzędu 20-25 mln USD.
Z ziemi włoskiej…
ITT będzie też rozwijać swoją fabrykę w Strzelinie na Dolnym Śląsku. Produkuje ona pompy stosowane przez klientów prywatnych i w biurowcach. Produkcja została tu przeniesiona z Włoch, gdzie zamknięto dwie mniejsze fabryki. Jej wydajność to 200 tys. pomp rocznie, w ubiegłym roku wyprodukowano 130 tys. urządzeń.
— Gdy dojdziemy do 200 tys., będziemy mogli jeszcze zwiększyć wydajność dzięki zatrudnieniu dodatkowych pracowników na zmiany — zapowiada Steven R. Loranger.
W ten zakład oraz drugą fabrykę położoną między Poznaniem a Wrześnią i produkującą membrany do filtracji ITT zainwestował łącznie 10 mln zł.
— Zamierzamy dalej inwestować w nasze najnowsze zakłady, takie jak polska fabryka. Nie chciałbym nic obiecywać, ale ponieważ w przyszłości rozważamy konsolidację niektórych mniejszych fabryk w Europie Zachodniej i widzimy, że zakład w Strzelinie ma spore możliwości, Polska jest dla nas dobrą opcją — twierdzi szef koncernu.
Co sprzedała w Polsce firma ITT
300 noktowizorów dla wojska
system AIDEWS dla F16
5 systemów radarowych
150 odbiorników GPS SAASM produkowanych wspólnie z polską firmą Hertz Systems. Polska zamówiła jeszcze ponad 450 odbiorników
Małgorzata Grzegorczyk