W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o ambitnych planach Zortraksa, największego polskiego producenta drukarek 3D, który planuje przyszły rok zamknąć 25 mln zł zysku netto. Jego śladem podąża inna firma z Polski — wrocławski ZMorph. W lipcu otrzymał 1 mln USD od funduszu Warsaw Equity TFI. Zastrzyk gotówki pomógł jej wypłynąć na globalne wody.
— Nasze drukarki sprzedajemy już w 40 państwach świata. 90 proc. naszej sprzedaży trafi za granicę — mówi Piotr Wąsowski, wiceprezes ZMorph i jednocześnie szef Arkley Seed Fund, udziałowca spółki. W ostatnich miesiącach menedżerowie spółki skoncentrowali uwagę na rynku USA. To największy rynek drukarek 3D na świecie. Produkty ZMorpha sprzedaje pięciu amerykańskich dystrybutorów, a negocjacje z pięcioma kolejnymi mają zostać zamknięte do końca roku.
Efekty tych działań już widać: zamówienia z USA najwięcej ważą w przychodach spółki. Potwierdza to Paweł Ślusarczyk, redaktor naczelny branżowego portalu Centrum Druku 3D. Jego zdaniem, po wejściu Warsaw Equity TFI zainteresowanieZMorpha rynkiem polskim zmalało niemal do zera.
— Jeśli producent drukarek 3D myśli o sukcesie, musi być obecny na rynku amerykańskim. ZMorph zaczyna być rozpoznawalny w USA — podkreśla Paweł Ślusarczyk. Według niego, drugim kluczowym rynkiem jest Europa Zachodnia, a w szczególności Niemcy, Wielka Brytania i Holandia. Amerykański rajd ZMorpha widać w wynikach.
— W trzecim kwartale nasza sprzedaż osiągnęła poziom 1 mln zł. W czwartym kwartale spodziewamy się przekroczyć 1,5 mln zł przychodów.
Chcemy utrzymać tę dynamikę w przyszłym roku i rosnąć w tempie 50 proc. co kwartał. Dodatkowo jesteśmy już rentowni na poziomie netto — mówi Piotr Wąsowski. Przyszły rok będzie kluczowy dla wrocławskiej firmy. ZMorph chce dobić do setki, jeśli chodzi o liczbę dystrybutorów jego urządzeń na świecie. W planach ma także ekspansję w Azji. Producent drukarek będzie potrzebował pieniędzy na rozwój i już teraz myśli o kolejnej rundzie finansowania.
— W grę wchodzi wsparcie przez obecnych udziałowców. Obserwujemy także rosnące zainteresowanie innych funduszy private equity. Z kilkoma z nich rozmawiamy. Rozważamy także kampanię crowdfundingową i wejście na rynek publiczny — mówi Piotr Wąsowski. Kierunkowa decyzja zapadnie na początku roku.
Paweł Ślusarczyk ocenia, że wrocławska spółka stała się numerem dwa, jeśli chodzi o producentów drukarek znad Wisły. Ustępuje tylko olsztyńskiemu Zortraksowi. Rywale nie zasypiają jednak gruszek w popiele. Po piętach depcze ZMorphowi nie tylko konkurencja z innych państw, ale także inne polskie firmy z pomysłami i dostępem do finansowania. Przykładami są np. 3D Genere, w który w październiku zainwestował Michał Sołowow, i należący do funduszu MSI krakowski 3D Kreator. © Ⓟ