Pod koniec sesji opublikowano notatki z ostatniego posiedzenia FOMC, które potwierdziły zaniepokojenie władz monetarnych sytuacją w amerykańskiej gospodarce. Wzmocniło to nieco presję podaży, ale skala przeceny na finiszu nie była zbyt bolesna.
Ostatecznie indeks Dow Jones stracił 0,29 proc., Nasdaq Composite opadł o 0,68 proc.
Rozpoczęty właśnie sezon publikacji raportów kwartalnych jak na razie rozczarowuje. Już pierwszy z blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones, dał powody do pesymizmu. Zysk Alcoa, trzeciego na świecie producenta aluminium spadł bowiem aż o 50 proc. I to mimo przecież rekordowych cen surowców.
Inwestorów zaniepokoił też poważnie komunikat AMD, drugiego pod względem wielkości wytwórcy procesorów. Jego przychody w pierwszym kwartale mają być niższe niż zakładały prognozy. Na dodatek, odczuwając spadek koniunktury spółka zamierza zredukować zatrudnienie o około 10 proc.
W gronie spółek high tech spadały także kwotowania Apple, producenta popularnych iPodów i iPhone’ów. Akcjom spółki obniżono rekomendację ze „zgodnie z rynkiem” do „niedoważaj” tłumacząc to oczekiwanym spadkiem wydatków na elektronikę konsumencką.
W sektorze finansowym słabo prezentowały się papiery Washington Mutual. Jedne z największych amerykańskich kredytodawców hipotecznych otrzyma od zewnętrznych inwestorów nawet 7 mld USD wsparcia kapitałowego. Kurs jednak spadał, bo uwaga inwestorów skupiona była na ponad 1,1-mld stracie kwartalnej.
W trakcie sesji opublikowane zostały dane z rynku nieruchomości. Znów
niestety potwierdzające przeciągający się kryzys. Liczba umów na sprzedaż domów
spadła o 1,9 proc. w lutym, mocniej niż zakładali
analitycy.