Amerykańskie giełdy zakończyły notowania wzrostami

opublikowano: 2003-12-16 22:02

Ostatnie faza wtorkowych notowań na amerykańskich giełdach przyniosła ożywienie popytu. Dow Jones wspiął się na najwyższy pułap od maja 2002 roku. Nasdaq, który przez niemal całą sesję znajdował się poniżej poziomu ostatniego zamknięcia odrobił straty i kończył notowania minimalnym wzrostem.

Przez większą część wtorkowej sesji na rynkach panowały mieszane nastroje. Pozytywnym sygnałem ponownie były bardzo dobre dane makro. Produkcja przemysłowa rosła w listopadzie najszybciej od czterech lat, a liczba rozpoczętych budów domów jednorodzinnych najmocniej od 1984 roku. Wskaźnik inflacji cen detalicznych spadł, co zredukowało obawy, że jej wzrost może skłonić Fed do szybszych podwyżek stóp procentowych. Większym zakupom nie sprzyjał wysoki poziom cen. Od marca tego roku kursy znacznej liczby spółek rekordowo wzrosły, co kusi inwestorów możliwością realizacji pokaźnych zysków.

Przez całą sesję drożały akcje Oracle. Zdecydowały o tym lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne jednego z największych na świecie producentów oprogramowania.

Od początku notowań dużym popytem cieszyły się akcje United Technologies. Koncern, którego spółki zajmują się m.in. produkcją wind i silników odrzutowych, zapowiedział w ostatni piątek wyraźną poprawę przyszłorocznych wyników w związku z oczekiwaną poprawą globalnej koniunktury gospodarczej. Inwestorzy kupują jego akcje mimo że ich kurs wzrósł od marca już o ok. 70 proc.

Jedną z najmocniej drożejących spółek ze średniej Dow Jones był Caterpillar. Producent samojezdnego sprzętu budowlanego i drogowego poinformował o 19 proc. wzroście sprzedaży w listopadzie.

Mocno podrożały papiery Motoroli. Zdecydowała o tym wiadomość o objęciu stanowiska prezesa spółki przez Edwarda Zandera, byłego prezydenta w Sun Microsystems.

Znów wyraźnie podrożały akcje General Motors. Tylko w tym miesiącu zyskały już ok. 15 proc. wartości. Największy koncern motoryzacyjny świata informował na początku grudnia o poprawie kondycji finansowej prowadzonego przez niego funduszu emerytalnego. Mówi się nawet, że spółka może zredukować do końca roku ok. 19 mld USD jego deficytu. Gdyby tak się stało, oznaczałoby to szansę na wyraźną poprawę wyników koncernu.

MD