Amerykańskie indeksy zanurkowały

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2009-01-07 15:53

Spadkowy początek środowej sesji nie tylko źle rokuje dalszemu przebiegowi notowań, ale także handlowi w końcówce tygodnia. Inwestorzy wyraźnie zmartwili się fatalnymi danymi z rynku pracy, które pokazały mocny grudniowy wzrost zwolnień w sektorze prywatnym.

Jak podała firma ADP, amerykańskie firmy prywatne zlikwidowały w grudniu 693 tys. miejsc pracy. Te dane były dużo gorsze od oczekiwań. Ekonomiści prognozowali, że liczba miejsc pracy zredukowanych w grudniu sięgnie 470 tys. To bardzo złe rokowania dla danych, które ujrzą światło dzienne w piątek, gdy zostanie opublikowany komunikat o stopie bezrobocia w USA za ostatni miesiąc 2008 r. Jak podają analitycy, może ona wzrosnąć do nawet 7 proc. z listopadowych 6,7 proc. Dzisiejsze dane firmy ADP raczej rozwiewają nadzieję optymistów, którzy liczą na to, że recesja w USA już się nie pogłębia.

Wśród amerykańskich blue chipów najmocniej w dół idzie Alcoa. Gigant rynku surowców taniał na otwarciu o nawet 10 proc., po tym, jak poinformował, że zamierza zmniejszyć wydobycie i zwolnić ponad 13 tys. pracowników.

O godz. 15:35 DJIA spadał o 1,5 proc., S&P 500 oddawał 1,6 proc., a Nasdaq tracił blisko 2 proc.