NOWY JORK (Reuters) - Żegnaj recesjo, witaj wzroście gospodarczy.
Z ankiety przeprowadzonej w połowie stycznia przez agencję Reuters wynika, że większość ekonomistów z Wall Street spodziewa się, iż w pierwszym kwartale gospodarka amerykańska wyjdzie z recesji, a wzrost gospodarczy znacznie przyspieszy w następnych miesiącach roku.
Podczas gdy większość przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego zdaje się uważać, że ożywienie nastąpi w drugiej połowie 2002 roku to blisko trzy czwarte z 27 ekonomistów ankietowanych przez Reutera spodziewa się przynajmniej niewielkiego wzrostu już w pierwszym kwartale.
"Ożywienie zacznie się wcześniej, jednak osiągnięcie szybkiego tempa wzrostu zabierze trochę czasu. Jednak do czwartego kwartału spodziewam się, że gospodarka będzie korzystać z pełnego potencjału wzrostowego" - powiedział Ken Goldstein, ekonomista nowojorskiego Conference Board.
Jego zdaniem wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale ma wynieść 2,3 procent licząc rok do roku. Jednak średnio analitycy oczekują, że wzrost wyniesie w pierwszym kwartale 1,0 procent, a w drugim 2,5 procent.
Produkt Krajowy Brutto (PKB) Stanów Zjednocznych spadł w trzecim kwartale o 1,3 procent, a amerykańska gospodarka oficjalnie znalazła się w recesji w marcu 2001 roku.
Analitycy prognozują, że w czwartym kwartale PKB spadnie o 1,0 procent, a w całym roku o 0,3 procent. Wstępne szacunkowe dane zostaną podane w przyszłym tygodniu.
WALL STREET OPTYMISTYCZNA, MIMO GREENSPANA
Podczas wystąpienia 11 stycznia prezes amerykańskiego banku centralnego Alan Greenspan powiedział, że choć perspektywy długoterminowe dla amerykańskiej gospodarki są dobre to w najbliższym czasie mogą czekać ją jeszcze "poważne" kłopoty.
Jednak amerykańscy analitycy kwestionują obawy Greenspana. Na 27 ekonomistów tylko pięciu spodziewa się, że PKB Stanów Zjednoczonych spadnie w pierwszym kwartale tego roku.
Jednym z powodów optymizmu jest zdaniem analityków znaczna redukcja zapasów amerykańskich firm w ostatnich miesiącach. W listopadzie spadek wyniósł 1,0 procent, a w paźdzerniku 1,6 procent. Zapasy zmniejszają się od 10 miesięcy.
"Dynamika redukcji nadmiernych zapasów jest wystarczającym argumentem przemawiającym za powrotem gospodarki amerykańskiego do wzrostu na początku tego roku" - powiedział Paul Ferley, ekonomista Bank of Montreal w Toronto.
Bank of Montreal spodziewa się, że wzrost PKB w USA wyniesie w 2002 roku 3,2 procent. "Seria zdecydowanych obniżek stóp w ostatnim roku powinna naszym zdaniem pomóc ożywić gospodarkę".
Kolejne posiedzenie rady Fed odbędzie się 29-30 stycznia. Zdaniem większości ekonomistów Fed zredukuje główna stopę procentową do 1,5 procent z 1,75 procent obecnie.
Gdy gospodarka znów znacznie się rozwijać, analitycy oczekują, że Fed podwyższy stopę do 2,0 procent w okresie lipiec-wrzesień. Do końca tego roku ma ona osiągnąć 2,5 procent, a na koniec 2003 roku poziom 4,0 procent.
NIEPOKOJĄCE BEZROBOCIE
Jednak nawet najbardziej optymistyczni analitycy przyznają, że rosnące bezrobocie, które w ubiegłym miesiącu sięgnęło najwyższego poziomu od sześciu lat, może podziałać jak klucz rzucony w tryby amerykańskiej gospodarki.
Od czasu ostatniej ankiety przeprowadzonej w październiku ekonomiści są obecnie znacznie bardziej pesymistycznie nastawieni do rozwoju sytuacji na rynku pracy.
Ich zdaniem stopa bezrobocia, która wynosi 5,8 procent wzrośnie w pierwszym kwartale do 6,0 procent, a w drugim osiągnie najwyższy od ośmiu lat poziom 6,2 procent.
Podobnie jak Greenspan ekonomiści obawiają się, że rosnące bezrobocie może doprowadzić do spadku wydatków konsumenckich, które dotychczas okazały się wyjątkowo odporne na pogorszenie koniunktury gospodarczej.
"Jeżeli warunki na rynku pracy znów się pogorszą, wóczas zacznę martwić się o spadek wydatków konsumenckich" - powiedział Ferley z Bank of Montreal.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))