Rynek walutowy przyjął spokojnie poniedziałkową wiadomość o wystąpieniu wicepremiera, ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera z SLD - poinformowali we wtorek analitycy BNP Paribas, UBS i CSFB. W ocenie ekspertów banku BNP Paribas nawet ewentualne odejście Hausnera z rządu nie wywołałoby dużych spadków na rynkach, ponieważ jego faktyczny wpływ na kształtowanie polityki ekonomicznej i fiskalnej nie jest już tak duży, jak kiedyś.
"Ponieważ główny ośrodek decyzji w sprawie polityki ekonomicznej i fiskalnej z powrotem przesunął się do Ministerstwa Finansów, to jest mało prawdopodobne, aby jego odejście (wicepremiera Hausnera -PAP) z rządu wywołało spadki na polskich rynkach" - napisali w komentarzu z wtorku analitycy BNP Paribas.
UBS tłumaczy krok Hausnera "frustracją wywołaną nieudzieleniem przez SLD poparcia jego planowi reform strukturalnych".
Analitycy banku CSFB zauważają zaś, że plan redukcji deficytu fiskalnego firmowany przez Jerzego Hausnera, od pewnego czasu nie jest na pierwszym planie. W innym wcześniejszym komentarzu CSFB napisał, że roku wyborczym wzrosło ryzyko poluzowania polityki fiskalnej.
"Plan Hausnera jest w trakcie zwijania się, co w pewnym sensie ogranicza jego rolę i polityczną rangę" - stwierdzili we wtorek, wskazując na wzrost znaczenia w rządzie ministra finansów Mirosława Gronickiego.
Wicepremier Hausner zasygnalizował 1 lutego, że najprawdopodobniej zamknie firmowany przez siebie pakiet reform fiskalnych do końca marca, i że do tego czasu będzie on zaaprobowany przez Sejm w 70 proc.
W ocenie analityków CSFB odpowiadałoby to oszczędnościom w wysokości 36 mld zł w latach 2004-2007, z czego większość przypadłaby na lata 2006-2007. Jak dotąd mniejszościowej koalicji udało się wypracować tylko 25 mld zł oszczędności, zwracają uwagę.
Oryginalny plan Hausnera stawiał sobie za cel zmniejszenie deficytu fiskalnego o 1,5-2 proc. PKB w okresie 2004-2007, do 2,6 proc. PKB w 2007 roku z 5,4 proc. przyjętych na 2004 rok.
CSFB sądzi, że niektórzy inwestorzy mogą zacząć się obawiać o to, czy teraz rząd zachowa zdolność do skutecznego działania, ale ze swej strony uważają takie obawy za nieuzasadnione.
"Po pierwsze plan Hausnera jest obecnie w Sejmie. Po drugie rozłamowe partie lewicowe najprawdopodobniej poprą najważniejsze inicjatywy rządowe, podobnie jak SdPl. W szczególności zanosi się na to, że partie te opowiedzą się za jesiennym termin wyborów. Oprócz tego, rząd zawsze sygnalizował, że w przededniu wyborów nie będzie wprowadzał niepopularnych decyzji politycznych".
Z tego spostrzeżenia wyprowadzają wniosek, że odejście, Hausnera z SLD nie jest żadną niespodzianką i nie można wykluczać, iż w jego ślady pójdą inni.
Wicepremier Jerzy Hausner poinformował w poniedziałek rano w radiu TOK FM, że zrezygnował z członkostwa w SLD.