Po 15-procentowej zwyżce w rok, Indeks Cen Transakcyjnych mieszkań, obliczany przez pośredników, zanotował spadek o około 2 proc. Wartość wskaźnika, który odzwierciedla poziom cen w największych polskich miastach (i bazuje na danych z transakcji, w których pośredniczą obie firmy), znalazła się na poziomie 942,64 pkt., najniższym od pięciu miesięcy. Wyjściowo, pod koniec 2007 r., a więc w szczycie poprzedniego boomu mieszkaniowego, indeks przekroczył barierę 1000 pkt.

Obserwację tę potwierdza analiza ponad 55 tys. ogłoszeń, przeprowadzona przez dwie inne firmy z rynku — Expandera i Rentiera. Odnotowali oni spadek cen na rynku pierwotnym w Warszawie — niewielki i być może incydentalny (o 1,4 proc. r/r), ale zauważyli też, że w kilku innych miastach ceny są wyraźnie niższe niż trzy miesiące temu. Chodzi o Gdynię (-14 proc.), Łódź (-8 proc.) i Katowice (-7 proc.). Spadek zanotowano też w Poznaniu (-3 proc.), a także w Krakowie (-4 proc.), tyle że na rynku pierwotnym. W większości miast ceny ofertowe są wyższe niż przed rokiem i trzema miesiącami. W niektórych — jak wynika z danych Expandera i Rentiera — można jednak sporo wytargować. W Gdyni i Bydgoszczy cena transakcyjna może być nawet o 16 proc. niższa niż ofertowa, w Katowicach i Gdańsku o 7-8 proc. Relatywnie najmniej można natomiast ugrać w Poznaniu, Krakowie i Łodzi (2-3 proc.).