Analitycy traktują ich z rezerwą

Kamil Zatoński, KSA
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Zbyt wysokie oczekiwania i zbyt słabe wyniki firm — to główne powody, dla których analitycy konsekwentnie cięli wyceny większości spółek z WIG20.

Bioton, Cersanit i Polimex mają najmniej zaleceń w WIG20

Zbyt wysokie oczekiwania i zbyt słabe wyniki firm — to główne powody, dla których analitycy konsekwentnie cięli wyceny większości spółek z WIG20.

Najwięcej — bo aż o blisko 60 proc. — spadła mediana wycen Biotonu. Jeszcze rok temu papiery spółki rekomendowano z cenami docelowymi 2,10-2,64 zł. Dziś według najświeższej wyceny banku UBS (z początku czerwca), akcje jedynej biotechnologicznej spółki na warszawskiej giełdzie warte są zaledwie 0,75 zł. Wood & Company w raporcie z końca lutego określił cenę docelową Biotonu na 0,94 zł. Przyczyną jest pasmo rozczarowań, jakie inwestorom przyniosła spółka. Lista zastrzeżeń analityków jest długa — m.in. zbyt optymistyczne zapowiedzi zarządu o ekspansji zagranicznej, sprzedaży i zyskach. Także duże ryzyko związane z wejściem na nowe rynki i z możliwością rychłego zastąpienia insuliny ludzkiej substytutami. Wiarę w spółkę stracili też inwestorzy — od połowy czerwca 2007 r. kurs Biotonu spadł o 69 proc.

Problem marż…

Twarde lądowanie zaliczył też budowlany Polimex-Mostostal. Rok temu ING Securities wyceniało jego akcję na 12,24 zł. W raporcie z marca tego roku — już tylko na 8,90 zł. W sumie mediana wycen analityków obniżyła się w tym czasie o 32 proc. Kurs — o 50 proc.

— Zbyt optymistycznie oceniałem możliwość poprawy marż, które dałyby prognozowane przeze mnie zyski. Okazało się jednak, że kilka segmentów, m.in. segment drogowy, jak również chemiczny i energetyka, odnotowały spadek marży brutto w 2007 r. Było to z jednej strony spowodowane kosztem wejścia firmy w nowy segment, z drugiej zaś projektami generalnego wykonawstwa. Mniej do wyników dołoży również deweloperka. Także prognozowany przeze mnie wzrost zysku na akcję był zbyt optymistyczny — tłumaczy Tomasz Czyż, analityk ING Securities.

Drugi istotny czynnik, który spowodował drastyczne obniżenie wyceny, to spadek notowań spółek z branży budowlanej, który przełożył się na niższy wynik wyceny porównawczej dla Polimeksu. Stanowi ona 50 proc. ostatecznej wyceny spółki (drugie 50 proc. dokłada wynik otrzymany metodą dochodową).

— Wyceny akcji firm budowlanych sprzed roku, zdecydowanie najwyższe w porównaniu z innymi sektorami, były nieuzasadnione, nawet biorąc pod uwagę wyśmienite perspektywy branży w najbliższych latach. Od tego czasu sporo spadły, co naturalnie wpłynęło na moją cenę docelową dla Polimeksu — dodaje Tomasz Czyż.

…i silnego złotego

Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities, w rok ściął wycenę Cersanitu z blisko 50 do 30,41 zł. Inni specjaliści postąpili podobnie.

— Wyniki Cersanitu z ostatnich czterech kwartałów były za każdym razem niższe od oczekiwań zarówno naszych, jak i rynkowych. Jeśli rezultaty są poniżej spodziewanych, to na ogół przekłada się to na obniżenie prognoz i wyceny — wyjaśnia analityk KBC.

Przyczyny słabszych od prognoz rezultatów producenta płytek to spadające marże (efekt silnego złotego) oraz wyższe koszty finansowe.

Czeski rodzynek

Z dwudziestu największych spółek tylko cztery zyskały przez ostatni rok w oczach analityków. To TP (wycena poszła w górę o 6 proc., ale kurs spadł w tym czasie o 6 proc.), KGHM (+5 proc., cena akcji w dół o 20 proc.), PKO BP (+2 proc., kurs w dół o 16 proc.) i CEZ. Czeski koncern jest rewelacją WIG20. Analitycy podwyższyli jego wycenę o 24 proc., a kurs wzrósł w tym czasie o 27 proc. Co ciekawe — spółce tej przygląda się najwięcej analityków (patrz tekst obok). Żaden z nich nie jest Polakiem.

Brokerzy preferują największe spółki

Rekomendujący skupiają się na gigantach. Powodem problem ze znalezieniem dobrych analityków i specyfika usług biur maklerskich.

W tym roku największej liczby raportów analitycznych (16) doczekały się akcje PKN Orlen i CEZ. Po kilkanaście rekomendacji dostały też obecne w indeksie WIG20 banki, a także KGHM, GTC i TVN. Poza czeskim gigantem, a także stacją telewizyjną są to walory, które ma- ją największy wpływ na wartość wskaźnika blue chipów. Ci, którzy znaczą mniej, albo w portfelu indeksu znajdują się od niedawna (Cersanit, Asseco, Polnord), po- zostają poza zaintereso- waniem większości bro- kerów. Rekomendacji dla nich jest niewiele (dla Pol-nordu tylko dwie) i zwykle nieczęsto są aktualizowane. Im mniej ocen, tym inwestorzy mają większy problem z prawidłową wyceną danej spółki.

— Na rynku jest zbyt mało doświadczonych analityków, którzy potrafiliby samodzielnie sporządzać rekomendacje i przedstawiać je klientom — tłumaczy Marek Świętoń, szef działu analiz Ipopema Securities.

Dlatego biuro nie wydało jeszcze raportów dla spółek medialnych i niektórych banków z WIG20.

— Powinniśmy oceniać wszystkie blue chipy — mówi Marek Juraś z Domu Maklerskiego BZ WBK.

Obiecuje, że tak się stanie do końca roku. W przygotowaniu jest raport dla CEZ (będzie to pierwsza rekomendacja, wydana przez biuro z siedzibą w Polsce). Jesienią pojawią się też analizy spółek z sektora nieruchomości.

— CEZ jest mało popularny wśród polskich analityków, bo to jedyna spółka z branży energetycznej notowana na GPW. Analitycy muszą się więc uczyć jej od zera. Nie bez znaczenia jest też pewnie problem logistyczny, czyli konieczność dojazdu do Pragi na spotkania z zarządem — mówi Marek Juraś.

Obaj specjaliści zwracają też uwagę, że ich biura koncentrują się na współpracy z klientami instytucjonalnymi. Ipopema nie świadczy w ogóle usług dla indywidualnych graczy. OFE czy TFI nie zawsze wymagają od biur wydawania tradycyjnych raportów analitycznych. Niektórzy brokerzy przesyłają dużym klientom comiesięczny, nieodtajniany drobnym inwestorom przegląd analizowanych spółek. Skutek tego jest też taki, że standardowe opracowania, które można znaleźć na stronach internetowych brokera, nie są aktualizowane nawet przez kilka-kilkanaście miesięcy.

Kamil Zatoński, KSA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, KSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu