Analitycy wolą energię, niż chemię w PGNiG

Kamil Zatoński
28-05-2008, 11:11

Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu, przestawił wczoraj dwa scenariusze działania wobec gazowego potentata: chce go  powiązać z przedstawicielami przemysłu chemicznego i energetycznego. Analitykom podoba się zwłaszcza drugi pomysł.

„Inwestycja w elektrownię, wykorzystującą jako źródło energii gaz, byłaby trafionym pomysłem dla producenta gazu. Chociaż taki projekt jest rozważany od dłuższego czasu, dopiero oświadczenie ministra skarbu daje nadzieję, ze jest ono traktowane poważnie” – uważa Olena Kyrylenko, analityczak KBC Securities.

Jej zdaniem, dzięki inwestycji w sektorze energetycznym, PNGiG mógłby uzyskać dostęp do prawie zliberalizowanego rynku energii, dzięki czemu możliwe byłoby wyeliminowanie obecnie ponoszonych strat na imporcie gazu.

„(…) Można się spodziewać rozpoczęcia wspólnych inwestycji w elektrownie opalane gazem, co zwiększyłoby sprzedaż PGNiG” – napisał w porannym komentarzy Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.

Ludomir Zalewski nie dostrzega za to istotnych efektów synergii z połączenia PGNiG ze spółkami nawozowymi.

„Zużywają one co prawda duże ilości gazu, jednak połączenie z PGNiG nie spowoduje obniżenia kosztów zakupu surowców, najwyżej zwiększy stabilność dostaw” – uważa analityk DM PKO BP.

Specjalista ocenia jednak, że głównym celem dokapitalizowania spółki będzie uzupełnienie udziału skarbu państwa w akcjonariacie spółki po wydaniu akcji pracownikom. Chodzi o 750 mln walorów, tj. 12,7 proc. kapitału zakładowego.

„Na realizacje planów MSP bedzie miało 2 lata, bo tyle wynosi lock-up dla pracowników uprawnionych do objęcia akcji. Po przydziale tych walorów Skarb Panstwa będzie posiadał 72% akcji PGNiG, tak wiec powrót powyżej progu 75% oznaczałby przy dzisiejszym kursie akcji koniecznośc wniesienia aportem aktywów o wartości powyżej 700 mln PLN” – uważa Kamil Kliszcz z DI BRE Banku.

Jego zdaniem,  z punktu widzenia PGNiG znacznie korzystniejszy jest scenariusz „energetyczny” niż chemiczny, gdyż oferuje on dla spółki możliwość rozwinięcia energetyki gazowej w Polsce i wejście w bardzo obiecujący segment rynku.

„Budowa segmentu energetycznego w ramach Grupy poprzez intensyfikację inwestycji w elektrociepłownie miejskie oparte na kotłach gazowo-parowych pozwoliłaby na zwiększenie wolumenu sprzedaży i konsolidowanie dodatkowo marży na przerobie gazu (możliwosc uzyskania pełnej kontroli nad mniejszymi spółkami energetycznymi zaangażowanymi w te technologie wytwarzania energii). W przypadku spółek chemicznych trudno byłoby przy wspomnianej skali aportu (700 mln PLN) uzyskać kontrolne pakiety w tych spółkach (konsolidacje marży przerobowej), a utrzymywanie mniejszościowych pakietów nie dawałoby PGNiG znaczących korzyści - współpraca z tymi klientami poprzez podłączanie ich do lokalnych źródeł gazu może odbywać się bez połączeń kapitałowych” – komentuje Kamil Kliszcz.
O godz. 11.10 akcje PGNiG drożeją o 1,2 proc. do 4,20 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Analitycy wolą energię, niż chemię w PGNiG