Jak wynika z danych agencji Bloomberg, rekomendacja została podniesiona z "neutralnie-sprzedaj w krótkim terminie" do "lepiej od rynku". Cena docelowa poszła w górę z 13,2 do 15,4 zł.
Kurs na sesji w środę, 22 kwietnia, rośnie o ponad 5 proc. do 13,47 zł.
Gra pod transformację?
W uzasadnieniu raportu analityk podkreśla, że długotrwały spór właścicielski wydaje się rozwiązany, co pozwoli akcjonariuszom skupić się na efektywności operacyjnej i rentowności. Inwestorzy mogliby grać pod transformację podmiotu, czego częścią mogłaby być sprzedaż wybranych aktywów, takich jak nieruchomości, OZE, czy nawet aktywa telekomunikacyjne. Wyceny i sentyment w tym sektorze wyraźnie się poprawiły od początku roku, a analityk spodziewa się, że w I kwartale dojdzie do przełomu w wynikach spółki w tym segmencie - EBITDA prawdopodobnie wzrośnie r/r po tym, jak w II połowie 2025 notowała kilkuprocentowe spadki. Postrzega to jako silny impuls dla Cyfrowego Polsatu. Analityk zakłada też, że wskaźnik dług netto do EBITDA odnotował szczyt na koniec 2025 r. i stopniowo zacznie spadać.
Zwrot w notowaniach Cyfrowego Polsatu
29 kwietnia spółka przedstawi raport finansowy za 2025 r., ale już wiadomo, że rezultaty obciążą kilkumiliardowe odpisy aktywów. Zarząd poinformował o tym w poniedziałek po sesji, a choć pierwsza reakcja inwestorów we wtorek była negatywna i kurs spadł o ponad 4 proc., to sesję kończył wyraźnie na plusie.
Analitycy, cytowani przez agencję Bloomberg, podkreślają, że inwestorzy po uważnym przyjrzeniu się informacjom uznali, że odpisy to czyszczenie bilansu po dokonanej w akcjonariacie firmy sukcesji, a najważniejsze, że nie powinny wpłynąć na przepływy pieniężne.
