"Wielka szkoda", "Wolałbym przejęcie z planem dobrowolnego zatrzymania spółki na GPW" - tak inwestorzy komentowali na platformie X informację o zamiarze ogłoszenia wezwania na Żabkę przez kanadyjski Alimenation Couche-Tard (ACT). Kurs na GPW utrzymuje się poniżej proponowanej ceny 32 zł, co świadczy raczej o przekonaniu, że wezwanie zakończy się pełnym sukcesem, a spółka zostanie zdjęta z giełdy (potrzeba do tego osiągnięcia progu 95 proc.).
Giełdowa przygoda Żabki wcale nie musi się skończyć
Jednak Jakub Krawczyk, analityk Oddo BHF, wycenia spółkę na więcej niż cena oferowana w wezwaniu i za scenariusz bazowy uważa pozostanie spółki na giełdzie.
- Wierzę, że jest wystarczająco dużo inwestorów, którzy będą mieć długoterminowe podejście i będą chcieli utrzymać pozycję w tej unikalnej i wzrostowej spółce, mając nadzieję na wyższą ofertę od ACT w przyszłości, co pozwoli na dalsze realizowanie jej potencjału - mówi PB Jakub Krawczyk.
Jego najnowsza rekomendacja to "lepiej od rynku", co oznacza, że zdaniem analityka kurs będzie się zachowywał lepiej od indeksów. W raporcie z 5 sierpnia specjalista podniósł cenę docelową z 31 do 37 zł. To najwyższa z wycen sporządzonych przez analityków (średnia to 31,4 zł, tyle, ile obecnie wynosi kurs n GPW).
Co zmienia zmiana akcjonariusza w Żabce
Ponieważ główni akcjonariusze właściciela franczyzowej sieci małych sklepów - fundusze CVC i PG, a także menedżerowie spółki - zobowiązali się do sprzedaży 57 proc. akcji, zmiana w akcjonariacie jest przesądzona. Według Jakuba Krawczyka eliminuje to problem ryzyka zwiększonej podaży akcji - związane z tym dyskonto szacował na 10 proc.
Ale to tylko jeden z argumentów za jego nową wyceną.
- Rentowność w I półroczu była w trendzie zwyżkowym i lepsza niż zakładał rynek. Perspektywy wzrostu wciąż są dobre. Do tego można dodać potencjalne korzyści dla rozwoju Żabki wynikające z partnerstwa z globalną grupą – synergie kosztowe, lekcje, przyspieszenie ekspansji międzynarodowej – o których obecnie dużo nie wiemy - mówi Jakub Krawczyk.
W I półroczu 2026 r. skorygowana marża EBITDA grupy wzrosła z 11,2 proc. do 11,5 proc. Poprawa wynikała głównie z rozwoju segmentu Ultimate Convenience, napędzanego ekspansją sieci sklepów oraz wzrostem sprzedaży like-for-like, a także z efektów optymalizacji logistycznej i oszczędności energetycznych, częściowo skompensowanych rosnącymi kosztami franczyzowymi.
Specjalista zaznacza, że część inwestorów może się obawiać, że jeśli nie wezmą udziału w wezwaniu, a większość to zrobi, to odsetek akcji pozostających w wolnym obrocie (ang. free float) będzie niski, w związku z czym pojawi się dyskonto związane z małą płynnością.
- Jednak to nie jest mój scenariusz bazowy - dodaje analityk.
Zapisy w wezwaniu na akcje Żabki maja się rozpocząć około 14 sierpnia.
