Analiza techniczna sugeruje znaczącą zmianę tendencji
Chociaż na rynku nadal brakuje jasnych sygnałów poprawy giełdowej koniunktury, wydaje się jednak, że należy uważnie obserwować kursy celem ewentualnych zakupów walorów. Analiza techniczna sygnalizuje bowiem, iż w najbliższym czasie na rynku może dojść do pozytywnych zmian.
Od pewnego czasu w tak zwanym otoczeniu dominuje opinia, że rynek w nadchodzących tygodniach i miesiącach będzie się poruszał w kanale 965-1350 punktów w przypadku indeksu WIG 20. Indeks jest mocno przeceniony i raczej trudno byłoby mu spadać do 720 punktów, w przypadku przełamania wspomnianego wsparcia. Taki ruch wymagałby pojawienia się dodatkowych bardzo negatywnych informacji, a te wydają się już za nami. Można zatem spróbować spekulacyjnie zaangażować w akcje pewną część wolnych środków.
W swoim wystąpieniu Alan Greenspan, szef amerykańskiego Fed, wyraźnie podkreślił, że obniżki stóp w USA powoli przynoszą pozytywne efekty. Jakie może to mieć znaczenie dla światowej gospodarki, nie trzeba tłumaczyć. Pojawiają się również głosy, że RPP na swoim sierpniowym posiedzeniu może dokonać tak wyczekiwanego i potrzebnego cięcia stóp w naszym kraju. Jedna z teorii inwestycyjnych mówi „sprzedaj, jeżeli wszyscy mówią kupuj”. Obecnie zdecydowana większość graczy mówi „sprzedaj”, więc może warto zaryzykować i zwiększyć zaangażowanie w akcje.
Blue chipy na celowniku
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na blue chipy, a szczególnie na Elektrim, bez którego raczej żaden większy ruch indeksu w górę się nie odbędzie. Do 30 lipca ma być ostatecznie sfinalizowane porozumienie z Vivendi. Zastrzyk gotówki płynący z tej umowy z pewnością znacznie wzmocni słabą pozycję finansową spółki. Dodatkowo, w każdym momencie można oczekiwać przełomowych dla holdingu decyzji mogących korzystnie wpłynąć na wzrost jej wartości. Należy pamiętać, że wybór Vivendi nastąpił głównie dzięki inwestorom finansowym, dla których obecna cena z pewnością nie jest satysfakcjonująca. W niedawnych wypowiedziach prezes Elektrimu Waldemar Siwak stwierdził, że przy obecnych poziomach cenowych (20 zł) Elektrim jest wart co najmniej dwa razy więcej. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 14,10 zł, natomiast górne ograniczenie około 35 zł. Nabywanie walorów spółki wydaje się zatem mocno zasadne, tym bardziej że zejście poniżej poziomu 13,4 zł oznaczałoby dalszą silną przecenę, a to wydaje się raczej mało prawdopodobne.
Francuskie rozterki
Perspektywiczną spółką jawi się także TP SA. Do końca lipca France Telecom ma zdecydować o ewentualnym skorzystaniu z opcji nabycia 10 proc. akcji. Według spekulantów, Francuzi zrealizują opcję, chociażby po to, by uniknąć nowego współwłaściciela. Za takim rozwiązaniem wydaje się opowiadać minister skarbu, co daje nadzieję, że inwestor strategiczny zapłaci 25 zł za akcję. Jeżeli tak się stanie, będzie to zdecydowanie pozytywna informacja dla telekomunikacyjnego giganta, pomimo wcześniejszych ustaleń ceny na poziomie 38 zł. Z pewnością historyczne minimum z grudnia 1998 r. wynoszące 15,4 zł powinno być trudne do przełamania. Jednakże, ze względu na obecną słabość rynku, należy brać pod uwagę i taką możliwość.
Ruletka na PGF
Warto także zwrócić uwagę na walory PGF. Utrzymują się one w trendzie spadkowym od 1998 roku. Wykres kursu wskazuje, że wsparcie znajduje się dopiero w rejonie 25 zł. Warto więc rozważyć sprzedaż walorów przy cenie 30 zł celem ich tańszego odkupienia.