Anatomia największego IPO w historii. „SpaceX wymyka się wszelkim modelom wyceny”

Stanisław BorawskiStanisław Borawski
opublikowano: 2026-06-08 16:30

Wielkimi krokami zbliża się debiut giełdowy SpaceX. Spółka Elona Muska od razu ma awansować do klubu dziesięciu największych spółek świata. Analitycy roztaczają wizję gigantycznych przychodów, inni ostrzegają, że to czysta spekulacja.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- co sprawia, że rakiety Falcon 9 są tak rewolucyjne

- jak sieć Starlink stała się najbardziej dochodowym biznesem SpaceX

- jakie są ambitne plany SpaceX w dziedzinie sztucznej inteligencji i dlaczego firma widzi w niej największy potencjał rozwoju

- z jakimi ogromnymi ryzykami wiąże się wizja Elona Muska i dlaczego debiut giełdowy SpaceX może być pułapką dla inwestorów

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kolonia na Marsie, centra danych w kosmosie, ochrona ludzkości przed zagładą – to tylko niektóre z obietnic SpaceX, spółki kosmicznej, na której czele stoi Elon Musk, prezes Tesli i najbogatszy człowiek świata. Giełdowy debiut twórcy sieci Starlink jest planowany na 12 czerwca, a firma planuje pozyskać z oferty rekordową w historii światowych giełd kwotę 75 mld USD (poprzedni rekord należał do Saudi Aramco - 29 mld USD), przy wycenie 1,8 bln USD. W razie powodzenia oferty spółka stanie się siódmą co do wielkości na świecie.

- SpaceX wymyka się wszelkim modelom wyceny, działa na granicy obszarów kognitywnych. Spółka chce zmienić cywilizację, zatem można sobie wyobrazić, ile to kosztuje. Nikt nie wie, czy uda im się zbudować kolonię na Marsie czy postawić centra danych na Księżycu. To trochę jak z próbą wyceny odkrycia nowego kontynentu w erze wielkich odkryć geograficznych – mówi dr Jędrzej Kowalewski, prezes Scanwaya, polskiego producenta urządzeń optycznych do satelitów.

Starlink ciągnie wózek

SpaceX został założony w 2002 r. Fundamentalnym osiągnięciem spółki jest wielokrotność użytku rakiety, czego symbolem jest model Falcon 9, tłumaczy Jędrzej Kowalewski.

- Przedtem rakiety działały w sposób jednorazowy - używano ich do wysłania ładunku na orbitę i po każdym locie w zasadzie wyrzucano do kosza. To tak jakbyśmy kupili sobie Ferrari i po pierwszej przejażdżce musieli je wysłać na złom – mówi ekspert.

Sukces Falcona 9 przyczynił się do drastycznego obniżenia kosztów wysyłki ładunków w kosmos. Według szacunków NASA pierwsza wersja rakiety z 2010 r. obniżyła koszty startu do około 2,7 tys. USD za kilogram – o 85 proc. mniej niż historyczna średnia, czytamy w prospekcie.

- Dzięki drastycznemu obniżeniu kosztów wysyłki ładunków w kosmos SpaceX był w stanie zbudować ogromną konstelację satelitów Starlink. Pozwalają one na dostęp do internetu z każdego miejsca na świecie. Obecnie spółka odpowiada za 80 proc. masy wysyłanej na orbitę przy 99-procentowej skuteczności misji. To absolutna dominacja – dodaje prezes Scanwaya.

Segment łączności (ang. connectivity segment), do którego zaliczana jest sieć Starlink, jest najbardziej dochodowym biznesem SpaceX. Na orbicie znajduje się 9,6 tys. satelitów, do których jest podłączonych ponad 10 mln użytkowników (dane z 31 marca 2026 r.). Przychody z biznesu telekomunikacyjnego w 2025 r. wyniosły 11,4 mld USD, czyli 60 proc. całkowitych przychodów spółki, a przy okazji prawie trzy razy więcej niż segment kosmiczny.

W sumie w 2025 r. przychody SpaceX wyniosły 18,7 mld USD, a strata netto 4,9 mld USD.

Wielkie plany względem AI

Trzecią gałęzią działalności SpaceX, a zarazem najbardziej kosztowną, jest sztuczna inteligencja. Na początku roku SpaceX w wyniku fuzji połączył siły z inną firmą Elona Muska, xAI, do której należy popularny serwis X (dawniej Twitter). Rozwój kompetencji AI nie kończy się na mediach społecznościowych, ponieważ SpaceX planuje mocno wejść w branżę superkomputerów AI. Flagowym produktem jest model Colossus, z którego korzysta m.in. Anthropic, również przygotowujący się do wejścia na giełdę. Twórca Claude’a płaci SpaceX za wynajem mocy obliczeniowej 1,25 mld USD miesięcznie.

SpaceX, bilionowa wycena i prognozy analityków

Analitycy giełdowi z Wall Street informują potencjalnych nabywców akcji SpaceX w ofercie publicznej (IPO), że w swoich modelach finansowych zakładają 100-krotny wzrost przychodów działu sztucznej inteligencji tej firmy do końca dekady. Ma to pomóc w uzasadnieniu docelowej wyceny spółki na poziomie 1,8 bln USD, informuje agencja Bloomberg.

  • Jak wynika z ustaleń osoby zaznajomionej z prognozami, analitycy z firmy Evercore ISI spodziewają się, że do 2031 r. pion AI w SpaceX wygeneruje sprzedaż na poziomie 755 mld USD, co stanowi ogromny skok w porównaniu z 3,2 mld USD w ubiegłym roku. Zespół analityków przewiduje, że całkowite przychody firmy przekroczą w tymże roku 1 bln USD, po odnotowaniu 18,7 mld USD w 2025 r. – dodał informator, prosząc o zachowanie anonimowości, ponieważ dane te nie są publiczne.
  • Zespół analityków Goldman Sachs Group przedstawił ambitne cele do końca dekady. Według niektórych źródeł analitycy szacują, że całkowite przychody w 2030 r. osiągną 474 mld USD, a przychody z segmentu AI wzrosną około 100-krotnie, do poziomu niemal 322 mld USD. Evercore szacuje łączne przychody w 2030 r. na 486 mld USD, a przychody z AI na 331 mld USD.
  • Sygnały od zespołu Goldmana Sachsa wskazują, że w 2031 r. firma wykaże dodatnie wolne przepływy pieniężne (free cash flow) na poziomie ponad 72 mld USD, po osiągnięciu dołka w 2029 r. z ujemnym wynikiem rzędu 105 mld USD.
  • Evercore ISI prognozuje, że udział sztucznej inteligencji w przychodach firmy wzrośnie z niespełna jednej piątej do aż 74 proc. do 2031 r. W tym samym czasie udział przychodów z sektora kosmicznego ma skurczyć się do zaledwie 1 proc. całości w porównaniu do ponad 20 proc. w zeszłym roku.
  • Obie instytucje finansowe spodziewają się, że pion łączności SpaceX – składający się głównie z usługi internetu satelitarnego – zwiększy sprzedaż do ponad 140 mld USD w 2030 r. z około 11,4 mld USD w ubiegłym roku. Tymczasem oczekuje się, że oddział rakietowy przyniesie w 2030 r. około 8 mld USD przychodu, czyli w przybliżeniu podwoi ubiegłoroczny wynik wynoszący 4,1 mld USD.

Choć spółka najwięcej zarabia na Starlinku, to w AI włodarze SpaceX widzą największy potencjał rozwoju. Tylko w I kwartale 2026 r. nakłady inwestycyjne wyniosły ponad 7 mld USD. A to dopiero początek. Spółka wierzy, że zidentyfikowała największy całkowity rynek docelowy (Total addressable market) w historii ludzkości, wyceniany na 28,5 bln USD, czyli niemal równowartość amerykańskiego PKB za 2025 r. Za lwią część tortu ma odpowiadać sztuczna inteligencja (26,5 bln USD).

„2,4 bln USD przypada na infrastrukturę AI, 760 mld USD na subskrypcje konsumenckie, 600 mld USD na reklamę cyfrową oraz 22,7 bln USD na aplikacje dla przedsiębiorstw” – czytamy w prospekcie spółki.

Na razie segment AI przynosi potężne straty. W 2025 r. strata operacyjna wyniosła 6,4 mld USD wobec 1,6 mld USD straty w 2024 r., i wynikała z dużych nakładów na infrastrukturę.

Duże koszty i częste wybuchy

Spełnienie wizji Elona Muska jest obarczona szeregiem rodzajów ryzyka, zaznacza Jędrzej Kowalewski.

- Spółka zdecydowała się na IPO, ponieważ dotarła do momentu, gdzie dotacje i rozwój organiczny nie wystarczą. Starlink zarabia miliardy dolarów, ale jest bardzo drogi w utrzymaniu. SpaceX wysyła średnio 80 satelitów w tygodniu. Ich średni cykl życia to nie więcej niż 3-5 lat i około 5-6 starlinków spala się w atmosferze dziennie – mówi prezes Scanwaya.

Dodaje, że wiele eksperymentów SpaceX się nie udało, a rynek publiczny może nie być równie cierpliwy, co inwestorzy prywatni.

- SpaceX przyzwyczaił nas do wpadek – często wybuchały rakiety, zdarzało się nie dowieźć satelitów. Dlatego rodzi się pytanie, jak spółka o takim rozmachu, ale też z nieprzewidywalnym procesem badawczo-rozwojowym, będzie w stanie utrzymać cierpliwość akcjonariuszy. Tu widzę największe ryzyko – tłumaczy Jędrzej Kowalewski.

Okiem eksperta
Inwestorzy, uważajcie
Sebastian Buczek
Prezes Quercus TFI
Inwestorzy, uważajcie

Debiut SpaceX to klasyka hossy. Nikt nie pyta, ile te akcje są warte fundamentalnie, tylko ile tych akcji będzie mógł kupić i sprzedać z dużą przebitką na pierwszych sesjach. W ub. r. SpaceX miał kilkanaście miliardów przychodów i kilka miliardów straty. Kilka lat temu w Polsce był debiut Allegro, duże przebicie w debiucie, kurs urósł do 90 zł, dziś wynosi 34 zł, mimo że spółka jest większa i bardziej rentowna.
Oczywiście wiele funduszy pasywnych, indeksowych, będzie musiało kupić te akcje. To pokazuje, jak to bywa niebezpieczne dla rynku. Elon Musk dobrze to wie, wszystko jest robione tak, żeby fundusze pasywne kupiły jak najwięcej akcji w debiucie. Proszę jednak uważać na tego typu sytuacje, to nie jest już inwestycja, tylko czysta spekulacja. Można na tym zarabiać, ale jak ktoś wyłączy muzykę i nie znajdziemy krzesła dla siebie, to nie będzie dobrze.