Jednym z największych wydarzeń finansowych roku może być IPO, czyli pierwsza oferta publiczna spółki SpaceX. Według doniesień amerykańskich mediów firma Elona Muska złożyła w kwietniu dokumenty do tamtejszej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) w związku z planowanym debiutem. Wartość emisji, czyli kwota, którą spółka chce pozyskać z rynku, ma wynieść około 50 mld USD. Oznaczałoby to największą tego typu transakcję w historii, przewyższający rekordowe IPO Saudi Aramco z 2019 r. (ok. 29 mld USD). Według doniesień medialnych wycena SpaceX przy debiucie może sięgnąć 1,5–2 bln USD.
Zainteresowanie potencjalnym IPO SpaceX jest ogromne. Spółka uchodzi za jedną z najważniejszych prywatnych firm na świecie. Wielu inwestorów już teraz zastanawia się, w jaki sposób mogą przynajmniej pośrednio zaangażować się w ten biznes jeszcze przed jego wejściem na giełdę.
SpaceX przyciąga inwestorów i zmienia rynek kosmiczny
SpaceX należy do najważniejszych sił napędowych komercyjnej eksploracji kosmosu. Elon Musk założył firmę w 2002 r. Do jej długoterminowych celów należy m.in. kolonizacja Marsa.
Model biznesowy opiera się na relatywnie niskich kosztach startów dzięki rakietom wielokrotnego użytku oraz równoległym rozwoju własnej sieci satelitarnej Starlink. Firma współpracuje z NASA, a jednocześnie coraz bardziej rozwija się jako dostawca infrastruktury dla klientów prywatnych, stopniowo rozszerzając swoją rolę poza klasyczną działalność kosmiczną.
IPO nabiera kształtów. Znane są pierwsze terminy
Wielokrotnie wskazywano, że debiut giełdowy planowany jest na połowę 2026 r. Agencja Reuters poinformowała ostatnio, że spółka w tygodniu rozpoczynającym się 8 czerwca zacznie spotkania z inwestorami. W ich trakcie kierownictwo i banki inwestycyjne mają prezentować ofertę.
Za prawdopodobny uznaje się debiut pod koniec czerwca lub na początku lipca. Według Bloomberga dokumenty mają zostać upublicznione pod koniec maja, a ustalenie ceny akcji ma nastąpić w tygodniu rozpoczynającym się 15 czerwca.
Nawet 30 proc. akcji dla inwestorów indywidualnych
Zwykle przy ofertach publicznych spółki przeznaczają dla inwestorów indywidualnych od 5 do 10 proc. akcji. W przypadku SpaceX pojawiały się jednak doniesienia, że Elon Musk chciałby przeznaczyć dla tej grupy nawet do 30 proc. akcji. Po rozpoczęciu w czerwcu prezentacji dla inwestorów poprzedzających debiut ma zostać zorganizowane dodatkowe spotkanie dla około 1500 wybranych inwestorów indywidualnych. Wzmacnia to oczekiwania, że spółka postawi na szeroką dystrybucję akcji. Nie ma jednak pewności, czy tak się stanie.
Bezpośredni dostęp do SpaceX bardzo trudny
Dla inwestorów z Europy dostęp do akcji wielu firm, które obecnie trafiają na nagłówki, jest zazwyczaj utrudniony. Bezpośredni zakup w ofercie publicznej (IPO) zwykle wymaga statusu inwestora akredytowanego. Dochodzi do tego konieczność dysponowania znacznym kapitałem oraz w ogóle możliwość uzyskania dostępu do takich ofert.
SpaceX może w tym zakresie stanowić wyjątek, ale na razie nie ma co do tego pewności.
Już dziś istnieją jednak regulowane sposoby pośredniego zaangażowania. Inwestorzy muszą jednak zaakceptować, że nie kupują pojedynczych akcji SpaceX, lecz udziały w funduszach, które posiadają je w swoim portfelu obok innych spółek.
Pośredni dostęp do SpaceX przez fundusze
Inwestorzy mogą skorzystać m.in. z wyspecjalizowanych funduszy inwestycyjnych, takich jak brytyjski Scottish Mortgage Investment Trust, amerykański Destiny Tech100 czy ARK Venture Fund zarządzany przez zespół Cathie Wood. Fundusze te już kilka lat temu zainwestowały w SpaceX, dzięki czemu pośredni dostęp do spółki jest możliwy już dziś.
Obecnie SpaceX stanowi średnio około 15–20 proc. aktywów tych funduszy, co oznacza, że inwestorzy uzyskują zauważalną pośrednią ekspozycję na spółkę. Nie kupują jednak jej bezpośrednio, lecz cały portfel inwestycyjny.
Regulacje UE utrudniają dostęp do funduszy
Inwestorzy z państw Unii Europejskiej muszą pokonać dodatkowe bariery prawne. Chodzi m.in. o unijne przepisy, które wymagają, by fundusze udostępniały krótkie dokumenty informacyjne dla inwestorów w odpowiednim języku.
Cathie Wood najwyraźniej nie zamierza dostosowywać się do tych wymogów, ponieważ rynek europejski ma dla niej drugorzędne znaczenie. W przypadku braku takiego dokumentu wielu europejskich brokerów blokuje inwestorom indywidualnym dostęp do funduszy. W praktyce to właśnie na tym etapie często kończy się możliwość inwestowania przed IPO SpaceX.
Scottish Mortgage z dużą ekspozycją na SpaceX
Scottish Mortgage Investment Trust uchodzi obecnie za najbardziej oczywiste rozwiązanie dla inwestorów szukających pośredniego dostępu do SpaceX. Jest to jedna z najstarszych i najbardziej uznanych spółek inwestycyjnych notowanych na giełdzie w Londynie. W ostatnich latach zyskała rozpoznawalność dzięki inwestycjom w przełomowe technologie. Funduszem zarządza Baillie Gifford – spółka znana z długoterminowego podejścia inwestycyjnego i poszukiwania firm mogących fundamentalnie zmieniać całe branże.
Na koniec marca tego roku SpaceX był największą pojedynczą pozycją w portfelu funduszu i stanowił blisko jedną piątą jego aktywów. Oznacza to, że wyniki funduszu w dużym stopniu zależą od wyceny SpaceX.
Portfel zawiera także inne duże spółki technologiczne, takie jak TSMC, Nvidia, ASML czy Amazon. Zapewnia to pewien poziom dywersyfikacji.
