Andurand uważa, że rynek ropy jest obecnie w momencie zwrotnym i cena baryłki powinna mocno pójść w górę.

- Myślę, że cena ropy wzrośnie do około 70 USD. Moim zdaniem, rynek przejdzie do backwardation, trwałego backwardation, późnym latem i to spowoduje kolejną falę wzrostu cen ropy – powiedział partner w Andurand Capital Management.
Backwardation następuje wówczas, kiedy cena spot ropy jest wyższa od jej ceny w kontraktach futures.
Andurand był jednym z niewielu, którzy przewidywali przecenę ropy WTI z poziomu ok. 150 USD w lipcu 2008 roku do ok. 30 USD niespełna pół roku później. Obecnie przewiduje wzrost notowań ropy i nie wierzy, że widoczne w ostatnim czasie spadki kursów są trwałe.
- Amerykańscy producenci łupkowi zabezpieczają mocno swoje wydobycie, zabezpieczają ceny, dlatego poprawa fundamentów nie jest wcale uwzględniona w cenach. Wierzę jednak, że kiedy ludzie zauważą w końcu szybki spadek zapasów ostatecznie zwyciężą fundamenty i ceny pójdą w górę – powiedział Andurand.
Odnosząc się do kwestii, czy OPEC i jego partnerzy zdecydują się na przedłużenie ustalonego w listopadzie ograniczenia podaży ropy, powiedział, że zależy to od jej ceny.
- Myślę, że jesteśmy mniej więcej na tym poziomie cen, że przedłużą. Jeśli kurs dojdzie do 65 USD, prawdopodobnie tego nie zrobią – powiedział Andurand. – Myślę jednak, że do tego czasu ceny będą wyższe bo dla wszystkich stanie się jasne, że zapasy spadają i porozumienie OPEC naprawdę działa – dodał.