ANIMEX MOŻE STRACIĆ PREZESA

Witold Choiński
16-09-1999, 00:00

ANIMEX MOŻE STRACIĆ PREZESA

Warszawska spółka oddaje rynek konkurencji, ale nie zmienia stylu działania

MAŁA ZMIANA: Zbigniew Nasiłowski, kierujący Animexem, prawdopodobnie będzie zmuszony przez Smithfield Foods do odejścia z warszawskiego holdingu. Obserwatorzy uważają jednak, że Animex, zamiast gruntownych zmian personalnych, potrzebuje przede wszystkim znacznie więcej samodzielności i decentralizacji w podejmowaniu decyzji. fot. Borys Skrzyński

Możliwe, że jeszcze we wrześniu Amerykanie dokonają zmiany na stanowisku prezesa Animexu. W samej spółce mówi się nawet, że odwołany zostanie cały zarząd firmy.

Prawdopodobnie do zmiany prezesa Animexu dojdzie jeszcze we wrześniu. Z naszych informacji wynika, że szukaniem nowego prezesa dla warszawskiego holdingu zajęła się m.in. Horton International, firma z branży doradztwa personalnego. Horton pracuje na zlecenie samego Animexu lub Amerykanów.

Człowiek spoza branży

Prawdopodobnie miejsce Zbigniewa Nasiłowskiego, prezesa Animexu, zajmie osoba nie związana dotychczas z branżą mięsną. Zbigniew Nasiłowski nie potwierdza jednak tych informacji.

— Dla mnie wiążące są decyzje rady nadzorczej. W tej chwili mam wystarczająco dużo pracy związanej z restrukturyzacją holdingu. Nie przywiązuję wagi do pogłosek. Czy te informacje się sprawdzą, zobaczymy. Zmiany na stanowiskach zarządu to oczywiste prawo właścicieli i należy je akceptować. Istotne jest jednak, by wszystko odbywało się zgodnie z etyką biznesu i prawem — komentuje Zbigniew Nasiłowski.

Obawy spółek

Zdaniem osób związanych ze spółkami zależnymi od Animexu, odwołanie prezesa czy nawet całego zarządu holdingu niczego nie odmieni. Najpierw zmianie musi ulec sposób zarządzania firmą przez właściciela, czyli Smithfield Foods.

— Jeśli w ciągu miesiąca Amerykanie nie zaczną uzdrawiać sytuacji w Animeksie, mogą położyć holding. Nie chcę oceniać, czy zmiany zarządu wyjdą na lepsze czy na gorsze dla Animexu. Jeżeli do tego dojdzie, to nowy zarząd musi wywalczyć dla siebie znacznie więcej swobody. Jeżeli jego działania i decyzje nie będą autonomiczne, nic się nie zmieni — mówi jedna z osób blisko związanych ze spółkami zależnymi Animexu.

Zdaniem naszego rozmówcy, trzeba szybko wprowadzić program naprawczy, który pozwoliłby holdingowi uniknąć strat w następnym półroczu. Jednak, jak twierdzą przedstawiciele holdingu, musi to zrobić osoba z branży.

Wyszło bokiem

Nasi rozmówcy zgodnie twierdzą, że centralny sposób zarządzania w Animexie nie przynosi spodziewanych efektów. Jego spółki z każdym dniem tracą coraz więcej rynku. Według naszych informatorów, nowy właściciel skutecznie podciął skrzydła zarządom spó- łek zależnych od Animexu, pozbawiając je możliwości decydowania o sprawach kluczowych dla bieżącego funkcjonowania. Rozmówcy przypominają, że cała branża mięsna przeżywa silny kryzys i że łatwo jest stracić rynek, znacznie trudniejsza jest za to odbudowa dawnej pozycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Choiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ANIMEX MOŻE STRACIĆ PREZESA