Animex planuje wielką ucieczkę do przodu

Magdalena Graniszewska
02-11-2007, 00:00

Największa polska firma mięsna ma ambitne plany na najbliższe trzy lata. Zwiększy hodowlę i ubój, zamierza też obniżyć koszty.

Amerykański właściciel spółki ma mocarstwowe plany

Największa polska firma mięsna ma ambitne plany na najbliższe trzy lata. Zwiększy hodowlę i ubój, zamierza też obniżyć koszty.

Zarząd Smithfield Foods, amerykańskiego właściciela polskiego Animeksu, przedstawił inwestorom strategię na najbliższe trzy lata. Znalazły się w niej plany międzynarodowego koncernu dotyczące polskiego rynku.

Animex, który jest dziś największym producentem mięsa w Polsce, planuje umocnienie pozycji lidera.

Magia liczb

Do 2009 r. (chodzi o rok obrotowy, trwający od 1 kwietnia do 31 marca) chce zwiększyć zarówno hodowlę świń, jak i ubój. Liczba tuczników przeznaczonych na ubój ma wzrosnąć z 900 tys. sztuk, planowanych na ten rok obrotowy, do 1,8 mln sztuk w 2009 r. Sam ubój zwiększy się z 2 do 2,55 mln sztuk.

— Takie liczby robią wrażenie. W całej Polsce ubija się średnio 25 mln świń rocznie. Oznacza to, że Animex chciałby mieć ponad 10 proc. udziału w tym rynku. Biorąc pod uwagę rozdrobnienie w tej branży, da mu to pozycję niekwestionowanego lidera — mówi Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso.

W osiągnięciu tego celu pomoże Animeksowi konsolidacja pionowa branży mięsnej. Chodzi tu przede wszystkim o poszerzenie współpracy z rolnikami, którzy w ramach specjalnego programu partnerskiego hodują świnie dla koncernu.

— W tym kierunku idzie większość polskich firm mięsnych, również Sokołów. Należy jednak pamiętać, że na taką strategię stać tylko największe i najbogatsze przedsiębiorstwa. Muszą bowiem dostarczyć swoim rolnikom drogi materiał genetyczny i pasze — zauważa Witold Choiński.

Jego zdaniem, z roku na rok liczba rolników współpracujących z koncernami w ramach programów partnerskich będzie rosła. Taka strategia pozwala bowiem dużym firmom mięsnym ograniczać koszty, co jest to zresztą kolejnym filarem strategii Animeksu w Polsce. Jego właściciel ogłosił, że chce taniej produkować i przetwarzać mięso.

— Dzięki zrzeszeniu rolników w programie partnerskim, firma może centralnie kupować od nich surowiec i uzyskiwać lepszą cenę. Poza tym uniezależnia się w ten sposób od wahań cen na rynku żywca wieprzowego — wyjaśnia Witold Choiński.

Stawka na eksport

Animex chce też w ciągu trzech lat znacznie zwiększyć sprzedaż zagraniczną. Już jest największym eksporterem mięsa w Polsce, wysyłając za granicę około 40 proc. produkcji. Nie ujawnia jednak docelowego poziomu eksportu.

— Animex, podobnie jak Sokołów, ma bardzo dobre warunki do rozwijania eksportu. Obu firmom dużego wsparcia udziela przecież międzynarodowy właściciel. Chodzi tu nie tylko o docieranie do potencjalnych kontrahentów, ale również o pomoc w dystrybucji zagranicznej — podkreśla Witold Choiński.

Animex eksportuje dziś przede wszystkim do krajów UE, a także do Japonii, Korei i USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Animex planuje wielką ucieczkę do przodu