Apator chce odbudować zaufanie

opublikowano: 27-11-2018, 22:00

Producent aparatury pomiarowej może w tym roku zarobić więcej, niż zakładał. W kolejnych latach chce więcej inwestować.

— Przez cztery lata nie dotrzymywaliśmy obietnic, mam nadzieję, że teraz przez kolejne cztery będziemy już to robić, szczególnie, że pojawiły się sprzyjające okoliczności choćby w postaci zmian legislacyjnych. Chcemy wkrótce pokazać prognozy na 2019 r. — mówi prezes Apatora Mirosław Klepacki.

Zarząd toruńskiej spółki miałby ogłosić prognozy w lutym, przy okazji publikacji wyników za ostatni kwartał tego roku. Z nowej strategii, jaką firma przyjęła kilka tygodni temu wynika, że chce w 2023 r. osiągnąć skonsolidowane przychody na poziomie 1,4 mld zł i wynik EBITDA ok. 220 mln zł. Takie założenia oznaczają średni wzrost sprzedaży rok do roku o ok. 10 proc. Prezes zapowiadał też, że systematycznie o kilka procent rocznie miałyby się zwiększać także zysk netto. W zeszłym roku skonsolidowane przychody Apatora wyniosły 883,2 mln zł, a zysk EBITDA 102 mln zł. Po trzech kwartałach tego roku było to odpowiednio 586,7 mln zł i 99,3 mln zł. Spółka przewidywała, że zakończy bieżący rok ze sprzedażą w przedziale 850-880 mln zł i czystym zyskiem w granicach 65-70 mln zł (po trzech kwartałach zysk netto z działalności kontynuowanej i zaniechanej wyniósł 54,3 mln zł).

— Wyniki dowieziemy i to ma być pierwszy krok w kierunku odbudowy wiarygodności. Może będzie nieznacznie odchylenie w dół od prognozy dotyczącej sprzedaży, ale za to wynik netto będzie wyższy — zapowiada prezes Apatora.

Dodaje, że po 10 miesiącach tego roku czysty zysk grupy przekracza już 63 mln zł, a zatem na koniec roku może wynieść ponad 70 mln zł. Po trzech kwartałach wydatki inwestycyjne grupy sięgnęły 31,3 mln zł, co oznacza, że były o prawie jedną czwartą niższe od tych sprzed roku. Prezes zapewnia jednak, że i tu spółka zrealizuje zapowiedzi, czyli jej CAPEX sięgnie 50 mln zł. Inwestycje są przeznaczone przede wszystkim na nowe produkty oraz badania i rozwój.

— Na 2019 i 2020 r. przewidujemy wzrost nakładów inwestycyjnych o ok. 20 mln zł rocznie. Jest to związane m.in. z budową nowej hali produkcyjnej — zapowiada Mirosław Klepacki.

W związku z tym spółka będzie musiała sięgnąć po kredyt bankowy. Według prezesa dług netto może wzrosnąć do około 150 mln zł (na koniec września wynosił niespełna 137 mln zł), jednak nie zwiększy to jego relacji do wyniku EBITDA. Obecnie ten wskaźnik wynosi 1,24 i wobec spodziewanego wzrostu zysków nie powinien wzrosnąć, mimo zaciągnięcia kredytu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Apator chce odbudować zaufanie